<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="FeedCreator 1.7.2" -->
<rss version="2.0">
    <channel>
        <title></title>
        <description></description>
        <link>http://www.potrawyregionalne.pl/</link>
        <lastBuildDate>Tue, 16 Aug 2011 03:34:50 +0100</lastBuildDate>
        <generator>FeedCreator 1.7.2</generator>
        <item>
            <title>ROLA CHLEBA W KULTURZE LUDOWEJ.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,5129,ROLA_CHLEBA_W_KULTURZE_LUDOWEJ_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
W czasach nam wsp&amp;oacute;łczesnych chleb nadal cieszy się dużym szacunkiem: nie wyrzuca się pieczywa, robi się znak krzyża przed ukrojeniem, całuje się, kiedy upadł na podłogę. Część os&amp;oacute;b wykonująca powyższe czynności nie uświadamia sobie skąd się biorą takie a nie inne zachowania, tylko kontynuują je, najczęściej jako tradycję wynoszoną z domu. Ludność wiejska zawsze otaczała chleb wielką czcią, bo uważano go za dar bog&amp;oacute;w, bez kt&amp;oacute;rego nie może istnieć życie.</description>
            <pubDate>Tue, 08 Mar 2011 16:30:51 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>W DWORSKIEJ PIWNICY I SPIŻARNI.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,4996,W_DWORSKIEJ_PIWNICY_I_SPIZARNI_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
W każdym szanującym się dworze były piwnice. Na og&amp;oacute;ł aż trzy!  Przynajmniej tak zalecały dworskie poradniki i kalendarze w dawnych  wiekach. Dlaczego aż tyle? 
Pierwsza z nich miała być przeznaczona  wyłącznie na mleko, masło, nabiał itp. artykuły. Od stuleci wiedziano,  że mleko łatwo przejmuje zapach innych produkt&amp;oacute;w, dlatego zapewniano mu  izolację od nich w oddzielnym pomieszczeniu.
Druga służyła zwykle do przechowywania warzyw oraz beczek z&amp;nbsp; kiszoną kapustą,  kt&amp;oacute;ra była bazą wielu słynnych staropolskich potraw, i z kiszonymi  og&amp;oacute;rkami, kt&amp;oacute;re od zawsze nadawały  polskiej  kuchni charakterystycznego smaku.</description>
            <pubDate>Fri, 14 Jan 2011 03:02:28 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>KUCHNIA - KRÓLESTWO PANI DOMU.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,4822,KUCHNIA__KROLESTWO_PANI_DOMU_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Powszechnie znane jest powiedzenie &amp;bdquo;m&amp;oacute;j dom jest moją twierdzą&amp;rdquo;. Dziewiętnastowieczny mieszczuch krenelaże i blanki zastąpił pluszowymi kotarami i nimi obwarował sw&amp;oacute;j dom. Dekoracyjność draperii łudziła przyjemnie oko, nie zmieniała wszakże faktu, że mieszkanie pozostało twierdzą. Władzę sprawował w niej pan domu, ale gospodarstwo domowe spoczywało na barkach opiętej gorsetem pani. Każda porządna gospodyni dokładała wszelkich starań, by gospodarstwo było samowystarczalne, a&amp;nbsp; &amp;bdquo;stopień samowystarczalności dawał świadectwo kwalifikacjom małżeńskim pani domu&amp;rdquo; jak zauważył Stanisław Broniewski w uroczej książce Igraszki z czasem.&amp;nbsp; Bo przecież najważniejszą powinnością małżonki było zadowolić męża. &amp;bdquo;Żonom zawsze powtarzam, że smacznie przyrządzony obiad jest podstawą szczęścia domowego i dobrego humoru męża&amp;rdquo; głosiła wyrocznia w tych sprawach, słynna Lucyna Ćwierczakiewiczowa.</description>
            <pubDate>Thu, 25 Nov 2010 11:56:53 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>ABY NASI GOŚCIE GŁODNYMI NIE BYLI.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,4341,ABY_NASI_GOSCIE_GLODNYMI_NIE_BYLI_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Odwiecznym problemem gospodyń i&amp;nbsp; gospodarzy (szczeg&amp;oacute;lnie mniej doświadczonych), szykujących się do podjęcia gości, było nie tylko przygotowanie właściwego menu, ale r&amp;oacute;wnież oszacowanie ile zasiadający przy stole powinni mieć na talerzach, by wychodząc chwalili nie tylko smaki, ale i akuratność wypełnienia nimi całego... jestestwa.
Nic więc dziwnego, że w wielu książkach kucharskich, kt&amp;oacute;re ukazywały się na przełomie XIX i XX wieku, zagadnieniu ilości potraw poświęcano także należną mu uwagę.</description>
            <pubDate>Wed, 02 Jun 2010 18:59:34 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>JAK PRZYGOTOWAĆ SIĘ NA PRZYJĘCIE GOŚCI.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,4188,JAK_PRZYGOTOWAC_SIE_NA_PRZYJECIE_GOSCI_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Kiedy w dom mają zawitać mili zaproszeni goście, chcąc im w&amp;nbsp; nim uprzyjemnić pobyt i&amp;nbsp; uniknąć wszystkiego coby mogło w tym kierunku oddziałać ujemnie na to towarzystwo, popsuć mu humor, lub udaremnić najlepsze chęci w&amp;nbsp; życzliwym podejmowaniu, należy wszystko naprz&amp;oacute;d i wczas obmyśleć i przygotować, wydać służbie odpowiednie i dokładne rozporządzenia, aby ona nie miała powodu do osłaniania swej opieszałości i niedbalstwa, a pani domu nie popadła w&amp;nbsp; zakłopotanie, lub nie potrzebowała się rumienić za cudze, a tem mniej za własne winy.</description>
            <pubDate>Wed, 07 Apr 2010 05:57:37 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>O JADALNI I KREDENSIE.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,4104,O_JADALNI_I_KREDENSIE_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Kredens, jako samodzielny mebel, pojawił w XVII-wiecznej Anglii, ale jadalniach zadomowił się na dobre dopiero na przełomie XVIII i XIX wieku.
W polskich pałacach i dworach mianem kredensu określano pomieszczenie, najczęściej znajdujące się między kuchnią a jadalnią. Przechowywano tam zastawy stołowe, sztućce, a także obrusy, chusty i chusteczki. Tam też potrawy nabierały ostatecznego kształtu przed podaniem ich na st&amp;oacute;ł. Wypełniano więc wazy zupami, układano posiłki na tacach, dekorowano je, a trunki rozlewano w kieliszki. Było to także miejsce pracy służby odpowiedzialnej za obsługę stołu.
Jeszcze nie tak dawno był kredens &amp;bdquo;dyżurnym&amp;rdquo; i niezbędnym meblem obecnym w kuchni lub jadalni.</description>
            <pubDate>Mon, 08 Mar 2010 10:40:48 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>365 OBIADÓW PANI LUCYNY.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,3917,365_OBIADOW_PANI_LUCYNY_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Lucyna Ćwierczakiewiczowa pobiła niewątpliwie rekord popularności wśr&amp;oacute;d autor&amp;oacute;w wydawanych u nas książek kucharskich. Były jeszcze po niej dwie autorki, kt&amp;oacute;re zdobyły wielką poczytność, kształtując tym samym domową kuchnię polską w pierwszych dziesiątkach lat naszego wieku - Maria Ochorowicz-Monatowa i Maria Disslowa. Ale Ćwierczakiewiczowa była tą pierwszą i zarazem pewnego rodzaju instytucją w dziedzinie gospodarstwa domowego, a przy tym postacią, kt&amp;oacute;rej obecność zaznaczyła się w życiu Warszawy drugiej polowy XIX wieku. Dość powiedzieć, że 365 obiad&amp;oacute;w miało w latach 1860-1923/24 wydania w 130 tysiącach egzemplarzy!</description>
            <pubDate>Wed, 30 Dec 2009 03:26:20 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>PRZY DWORSKIEJ KAWIE.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,2809,PRZY_DWORSKIEJ_KAWIE_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>

 Salon we dworze szlacheckim skupiał życie całej rodziny w czasie wolnym od pracy i innych zajęć. 
Był on dumą każdej pani domu. Pomieszczenie to urządzano zgodnie z panującą modą na wnętrza japońskie, tureckie, perskie, neogotyckie. 
W latach dwudziestych XIX wieku pojawiła się moda na meble biedermeierowskie, kt&amp;oacute;re tak rozpowszechniły się w&amp;nbsp; polskich dworach, że przywykliśmy je uważać za rodzimy produkt.
</description>
            <pubDate>Thu, 27 Nov 2008 23:00:00 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>W PRZEMYSKIEJ KUCHNI MIESZCZAŃSKIEJ.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,2742,W_PRZEMYSKIEJ_KUCHNI_MIESZCZANSKIEJ_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>
Wiadomości o kuchni, jako odrębnym pomieszcze&amp;shy;niu do przygotowywania posiłk&amp;oacute;w znamy już ze starożytności.
Najbogatsze informacje o jej wyglądzie i sposobie funk&amp;shy;cjonowania odnoszą się do czas&amp;oacute;w niedawnych, przede wszystkim do wieku XX, ale i wiek XIX, szczeg&amp;oacute;lnie jego 2. połowa, jest dosyć obszernie udokumentowany. Z tego okre&amp;shy;su, gł&amp;oacute;wnie z drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX w., zachowało się najwięcej zabytk&amp;oacute;w.</description>
            <pubDate>Sat, 08 Nov 2008 23:00:00 +0100</pubDate>
        </item>
        <item>
            <title>W PRZEMYSKIEJ JADALNI MIESZCZAŃSKIEJ.</title>
            <link>http://www.potrawyregionalne.pl/302,2743,W_PRZEMYSKIEJ_JADALNI_MIESZCZANSKIEJ_.htm&amp;lang=1</link>
            <description>

Spożywanie posiłk&amp;oacute;w jako problem kulturowy zaczęło odgrywać coraz ważniejszą rolę wraz z rozwo&amp;shy;jem cywilizacyjnym poszczeg&amp;oacute;lnych społeczeństw. W domach mieszczańskich aż do XVIII w. nie było wy&amp;shy;odrębnionej jadalni. Jedzenie podawano w pokoju, gdzie akurat przebywało towarzystwo czy domownicy. W XIX wieku gł&amp;oacute;wne posiłki domownicy spożywali już w jadal&amp;shy;ni przy wsp&amp;oacute;lnym stole. W kamienicy mieszczańskiej ja&amp;shy;dalnię sytuowano najczęściej na I piętrze - najbardziej re&amp;shy;prezentacyjnym. Przeznaczano na nią okazały pok&amp;oacute;j, niewiele skromniejszy od salonu.</description>
            <pubDate>Sat, 08 Nov 2008 23:00:00 +0100</pubDate>
        </item>
    </channel>
</rss>

