 |
| |
|
|
|
 Cieszą oczy stragany pełne darów późnego lata: słodkich winogron, brzoskwiń o zamszowej skórce, egzotycznych kiwi i nektarynek, pachnących jabłek i śliwek.
Mniej w ostatnich latach, jak niegdyś, popularnych gruszek. Leżą skromnie gdzieś na boku, przytłoczone przepychem ciągle jeszcze dla nas atrakcyjniejszych owoców, rosnących w krajach o łagodniejszym niż nasz klimacie. A przecież szlachetne odmiany gruszek należą do owoców deserowych klasy luksusowej. | | |
| |
 Już pojawiły się na straganach piękne złocistożółte i pomarańczowe dynie. Należą do rodziny dyniowatych, tak samo jak arbuzy, melony, kabaczki, cukinie, tykwy, a nawet ogórki. Uprawia się około 100 odmian dyń: dynię olbrzymią, dynię piżmową, a u nas w Polsce, najwięcej uprawia się dyni zwyczajnej.
Jest jedną z najstarszych uprawnych roślin świata, znaną już przed około 9 tysiącami lat. W Europie uprawiana jest od XVI wieku, ale już w starożytności uważano ją za smakołyk i skuteczny lek na wiele dolegliwości. U stołu Lukullusa, w czasie słynnych uczt, delektowano się dynią smażoną w miodzie. | | |
| |
 Do Europy przybyła papryka w XV wieku przywieziona przez Hiszpanów z Ameryki, stąd jej pierwsza nazwa pieprz hiszpański. Kontynuowała swą podróż, zawędrowała do Francji, Włoch, a także do Turcji. Na przełomie XVII i XVIII wieku dotarła papryka na Węgry, gdzie z kolei otrzymała nazwę pieprz turecki.
O tym jak dostała się do kraju nad Dunajem mówi legenda... Młoda i piękna dziewczyna przebywająca w haremie budzińskiego paszy Mehmeda odkryła w ogrodzie nową roślinkę, jej nasionka przemyciła i podarowała węgierskiemu chłopakowi.. I tak młodzi zakochani pokonując wszystkie trudności, nie tylko potrafili spotkać się myląc czujność straży, ale w dodatku jeszcze spowodowali, że papryka zaczęła rozprzestrzeniać się w węgierskich ogrodach ku zadowoleniu wszystkich. | | |
| |
 Pachnące, soczyste, o delikatnym miąższu, w kolorze słońca i skórce pokrytej puszkiem. Tak, to brzoskwinie.
Pochodzą one z Chin, a w Europie znane są od czasów rzymskich. Przez lata ogrodnicy „udoskonalając” kolejne pokolenia tych owoców wyhodowali z małych i drobnych (choć aromatycznych) dorodne, takie właśnie, jakie kupujemy w sklepach i na bazarach, jadamy w krajach cieplejszych niż nasz. | | |
| |
 Chłodnik to zupa podana na zimno. Znamy jego dwa rodzaje: przyrządzony na słono, kwaśno, ostro, czasem z dodatkiem mięsa lub też chłodnik delikatny, słodki, owocowy.
Chłodnik to zupa przyrządzana na naturalnym zakwasie - może to być żurek, kwas burakowy, także naturalny kwas ogórkowy itp. Zupę tę najczęściej zabiela się kwaśnym mlekiem lub śmietaną. Można ją przygotować na wystudzonym wywarze z mięsa, ale dziś robi się to coraz rzadziej, chociaż według przepisów kuchni staropolskiej jest to zasada obowiązująca. Do chłodników podaje się ziemniaki, przyprawy, jaja gotowane na twardo, drobno posiekane pieczone mięso (najczęściej cielęcinę). Kiedyś do chłodników dodawano szyjki rakowe.
Chłodnik to także zupa owocowa, często zabielana śmietaną, z dodatkiem surowych owoców – zmiksowanych albo przetartych przez sito. Wszystkie chłodniki podaje się na zimno. | | |
| |
 Europa poznała pomidory pod sam koniec XV wieku, ale długo jeszcze nie darzyła ich zaufaniem. Panowało powszechne przekonanie, że to jest trucizna. Uprawiano je jako roślinę ozdobną, aż ponoć kiedyś znalazło się kilku dzielnych Włochów, którzy odważyli się konsumować pomidory.
Od połowy wieku XVIII zaczęły robić olśniewającą karierę. Uważano, że potęgują miłosny zapał, odkryto ich wyśmienity smak. Przestały być „wilczą brzoskwinią” a zyskały coraz ładniejsze nazwy: „złote jabłka”, „rajskie jabłka”, „jabłka miłości”. | | |
| |
 „Nic tak nie ochłodzi naszego organizmu, jak gorąca herbata” - twierdzą Anglicy.
Tego zdania są też Chińczycy i Japończycy, sama przekonałam się, że filiżanka mocnej i gorącej herbaty podczas upału bardzo gasi pragnienie. Ale w czasie upałów ma się wielką ochotę na zimną herbatę z lodem.
Przyznać muszę, że doceniłam ją dopiero wtedy, gdy miałam okazje pić taką herbatę doskonale przyrządzoną , a potrafią ją najlepiej przygotować Amerykanie. | | |
| |
 Owoce moreli - pomarańczowe lub żółte, ze ślicznym rumieńcem na aksamitnej skórce, są aromatyczne, słodkie i soczyste. Bardzo zdrowe.
Już 3/4 szklanki soku z moreli zaspokaja dobowe zapotrzebowanie naszego organizmu na witaminę C. Dzięki znacznej zawartości żelaza mają morele wartość leczniczą dla osób anemicznych, zalecane są w diecie osób cierpiących na choroby sercowo-naczyniowe, jako lek przeciwko nadkwasocie, dla kobiet w odmiennym stanie, dla wycieńczonych i przemęczonych. Moreli nie powinni jadać cierpiący na choroby przewodu pokarmowego, chorzy na wątrobę, małe dzieci. | | |
| |
„Tam plącząc strąki w marchwi zielonej warkoczu
Wysmukły bób obraca na nią tysiąc oczu”
- opisywał Adam Mickiewicz ogródek Zosi w „Panu Tadeuszu”.
Bób nie jest słowiańskim wynalazkiem, świat zna go od tysięcy lat.
Ziarnom bobu w starożytnym Egipcie oddawano cześć, a Rzymianie przy jego pomocy ferowali wyroki. Sędziowie wrzucali do urny różnej barwy ziarna. Jeśli ilość jasnych była większa od ciemnych, oskarżonego uniewinniano. | | |
| |
 Biolodzy uważają, że jest „potomkiem” kapusty lub brokuła. Jako, że pochodzi z Cypru, przez długie lata nazywany był kapustą cypryjską. Stamtąd dotarł do starożytnej Grecji i Rzymu. Na polskich stolach pojawił się na przełomie XVI i XVII wieku za sprawą królowej Bony.
Jest jednym z warzyw szczególnie cenionych ze względu na walory smakowe i dietetyczne. Zawiera m.in.: sód, potas, magnez, wapń, mangan, żelazo, miedź, cynk, fosfor, fluor, chlor, jod, karoteny oraz witaminy: K, B1, B2, B6 i C. | | |
| |
|
|
|
|