Dobrze utuczona gąska smakuje znakomicie, a przekonamy się o tym przygotowując ją tak, jak to czynią znawcy dobrej kuchni.
Przyzwyczajeni do mrożonego drobiu, zapomnieliśmy, że najlepsza jest gęś świeża. Jeżeli jednak musimy użyć mrożonej, postępujmy tak, by po upieczeniu była najsmaczniejsza.
Gęś rozmrażamy przez kilkanaście godzin w zimnej wodzie albo przez 2-3 dni w lodówce. Nigdy nie czynimy tego w pokojowej temperaturze.
Następnie gęś myjemy dokładnie, oczyszczamy z resztek piór i sprawdzamy, czy po patroszeniu nie pozostała część wnętrzności.
Gęś nacieramy dokładnie z zewnątrz i od wewnątrz sokiem cytrynowym, solą, majerankiem, kminkiem i białym (a ostatecznie czarnym, jeżeli białego nie mamy pod ręką) pieprzem.
Tuszkę napełniamy winnymi jabłkami, z których usunęliśmy gniazdka nasienne, ale bez zdejmowania z nich skórki. Do każdego jabłka wkładamy kostkę cukru. Dobrze też dodać kilkanaście suszonych śliwek, z których po namoczeniu usunęliśmy pestki. Gęś przyrządzamy zazwyczaj z jabłkami (chyba, że jest bardzo młoda), bo tylko one neutralizują ciężkostrawny gęsi tłuszcz.
Wkładamy ją do wcześniej nagrzanego piekarnika, pieczemy w temperaturze około 190 stopni C przez 2,5-3,5 godzin, pod przykryciem, w grubej i wielkiej brytfannie.
Co 40 minut przewracamy gąskę na drugi bok, następnie na grzbiet.
Nie wyjmujemy gęsi, póki nie będzie miękka, a wyciekający po nakłuciu jej sok - przezroczysty.
Do pieczonej gęsi możemy podać tradycyjnie duszoną kapustę kiszoną lub słodką, knedle lub ziemniaki z surówką i kompot. Możemy też jeszcze uatrakcyjnić to danie:
Sos, który się zebrał w czasie pieczenia, przelewamy do rondelka, łączymy z 2 szklankami bulionu. Z powierzchni sosu zbieramy nadmiar tłuszczu. Sos łączymy z 1/3 szklanki zimnej wody, którą rozmieszaliśmy wcześniej z 1-1,5 łyżki mąki ziemniaczanej. Zagotowujemy.
Dzielimy gęś na porcje, najlepiej nożycami do drobiu.
Porcje z nadzieniem układamy na dużym, ogrzanym półmisku, obkładamy jeszcze dodatkowo jabłkami, przekrojonymi na pół i lekko podduszonymi. Miejsca pozostałe po wydrążeniu gniazdek nasiennych możemy napełnić galaretką porzeczkową. Obok jabłek układamy ugotowane suszone śliwki. Jeszcze gotowana brukselka i trochę czerwonej kapusty.
Do tego królewskiego dania podamy pieczone ziemniaki oraz - w specjalnej sosjerce - przepyszny sos.
Babcia Alina
© Elżbieta Lechowicz 2011. All rights reserved.
© JM Media 2011. All rights reserved.
|