 |
| |
|
|
|

System ochrony nazw geograficznych produktów rolnych i środków spożywczych jest znakomitą formą promocji nie tylko samych wyrobów, ale także obszarów, z których te produkty pochodzą. Kraje i regiony Unii Europejskiej od lat z powodzeniem korzystają
z tego sprawnie funkcjonującego systemu, czerpiąc z udziału w nim zyski liczone w miliardach euro. Polscy producenci nie pozostają w tyle… | | |
| |
 Wniosek o przyznanie temu miodowi Chronionej Nazwy Pochodzenia (CHNP) został złożony przez Terenowe Koło Pszczelarzy w Sejnach (Polska) oraz Regionalny Związek Pszczelarzy w Łoździejach - Lazdiju rajono bitininku draugija (Litwa) w 2008 r. Sejneńskie koło obchodziło wówczas 135-lecie istnienia.
To pierwszy polski wniosek transgraniczny, złożony do Brukseli, który wyjątkowo długo czekał na ostateczną akceptację, by po blisko czterech latach doczekać się ostatecznej akceptacji, na mocy Rozporządzenia wykonawczego Komisji (UE) nr 75/2012 z dnia 30 stycznia 2012 r. | | |
| |
 Opracowanie i złożenie wniosku rejestracyjnego tego najbardziej znanego śląskiego wypieku zawdzięczamy Beniaminowi Godyli (na zdjęciu), założycielowi Konsorcjum Producentów Kołocza Śląskiego (mającego siedzibę w Kujakowicach Górnych), na co dzień znakomitemu cukiernikowi, cenionemu w regionie przedsiębiorcy a także samorządowcowi (jest radnym sejmiku wojewódzkiego).
Za jego namową w 2008 r. ustanowiony został na opolskim rynku rekord Guinnessa w długości kołocza śląskiego - 136,6 m (!!!). Ciasto podzielono na ponad 13 tysięcy porcji sprzedawanych za symboliczną złotówkę. Dochód ze sprzedaży został przekazany opolskiemu „Domowemu Hospicjum dla Dzieci”. Przypomnijmy, że kołocz śląski trafił na „Listę Produktów Tradycyjnych”, prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa 5 marca 2007 r., a działania mające na celu lego unijną nobilitację podjęto tego samego dnia. | | |
| |
 Ponad 70 stron - rzetelnie udokumentowanych, obficie ilustrowanych, a ponadto przywołujący bogactwo źródeł historycznych - liczył unijny wniosek o zarejestrowanie karpia zatorskiego w rejestrze „Chronionych Oznaczeń Geograficznych (ChOG), przygotowany przez Lokalną Grupę Producencką Karpia Zatorskiego, zawiązaną przez Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie (Rybacki Zakład Doświadczalny w Zatorze) i Zatorskie Towarzystwo Wędkarskie. Decyzja o przyznaniu tego oznaczenia zapadła 18 maja 2011 r. , zaś opublikowana została w dwa dni później, w „Dzienniku Urzędowym” UE (Nr 485/2011).
Przypomnijmy, że karp zatorski został wpisany na „Listę Produktów Tradycyjnych” prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa, w dniu 28 lutego 2007 r. | | |
| |
Ten prawdziwie królewski chleb, którego największe, wypiekane okazjonalnie, bochny ważą aż 14 (!!!) kg, stał się jedną ze smakowych wizytówek Krakowa, a także jednym z symboli obchodów 750-lecia lokacji podwawelskiego grodu.
Był jednym z pierwszych produktów wpisanych (10 października 2005 r.) na „Listę Produktów Tradycyjnych” prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa. Na mocy Rozporządzenia Wykonawczego Komisji (UE) Nr 242/2011, w dniu 12 marca 2011 r. otrzymał znak „Chronione Oznaczenie Geograficzne” (ChOG). | | |
| |
 Bez nich Kraków nie byłby w pełni Krakowem. Rodowity Krakus nie wyobraża sobie miasta bez możliwości ich spałaszowania w dowolnej chwili (posypanych najczęściej solą lub makiem, lub sezamem), a turyści - nad wyraz chętnie - sięgają po ten tradycyjny podwawelski specjał.
„Circinellis” - obwarzanek krakowski, którego nazwa łacińska jest może nieco myląca bo odnosi się do krągłości kształtu, ale nazwa polska nie pozostawia już cienia wątpliwości, że chodzi o warzenie, czyli gotowanie, a dokładnie obwarzanie, obgotowywanie ciasta - został rozporządzeniem Komisji Europejskiej (nr 977/2010, z dnia 29 października 2010 r.) wpisany do rejestru „Chronionych Oznaczeń Geograficznych” (ChOG). | | |
| |
W „Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej” (nr 918/2010) opublikowane zostało rozporządzenie z dnia 12 października 2010 r., wpisujące kiełbasę lisiecką wytwarzaną w podkrakowskich gminach Liszki i Czernichów, do rejestru „Chronionych Oznaczeń Geograficznych” (ChOG).
Konsorcjum lokalnych producentów utworzył Stanisław Mądry (na zdjęciu) z Nowej Wsi Szlacheckiej w gminie Liszki. On też przygotował wniosek o rejestrację kiełbasy lisieckiej i przez trzy lata (bo tyle trwał proces unijnej rejestracji) z wytrwałym uporem promował ją w Polsce, na licznych targach w kraju i za granicą oraz podczas polskich prezentacji kulinarnych odbywających się na „unijnych salonach” w Brukseli.
| | |
| |
 Historycznie potwierdzona tradycja suszenia, a właściwie wędzenia śliw węgierek znanych pod nazwą śliw sechlońskich, sięga co najmniej XVIII wieku, a nazwa miejscowości Sechna wywodzi się od słowa „sechnie” (gwarowe: schnie, suszy się).
Na mocy rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 897/2010, 8 października 2010 r., suska sechlońska wpisana została do rejestru Chronionych Oznaczeń Geograficznych (ChOG).
| | |
| |
 „Młodsza siostra” oscypka, wpisana na „Listę Produktów Tradycyjnych” prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa, zarejestrowana w Urzędzie Patentowym, już świeci pełnym blaskiem. 1 grudnia 2009 r., na mocy Rozporządzenia Komisji Europejskiej (WE), nr 1176/2009, opublikowanego w „Dzienniku Urzędowym UE, otrzymała certyfikat „Chronionej Nazwy Pochodzenia (ChNP).
To spektakularny sukces - przede wszystkim - gazdy Kazimierza Furczonia z Leśnicy k/Nowego Targu (na zdjęciu obok).
Jest to czternasty polski produkt regionalny, który trafił na unijną listę. Prawo do jego produkowania będą mieli wytwórcy z powiatów tatrzańskiego i nowotarskiego, a także części powiatów żywieckiego, cieszyńskiego, suskiego, limanowskiego i nowosądeckiego. | | |
| |

Tradycyjny produkt z Wielkopolski został 15 czerwca 2009 r., na mocy Rozporządzenia Komisji Europejskiej nr 506/2009, wpisany do unijnego rejestru „Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności” (GTS).
„Rydz” (rydzyk, ryżyk, lennica, lnicznik, judra), to potoczna nazwa „lnianki” (łac. Camelina sativa L.) - jednej z najstarszych uprawnych roślin oleistych, blisko spokrewnionej z rzepakiem.
Poznański botanik prof. Marian Nowiński, pisząc o lniance, zwraca uwagę na znajdowanie nasion tej rośliny podczas prac archeologicznych prowadzonych na Śląsku, Łużycach, w Turyngii i Brandenburgii. Duże ilości nasion znajdowano w wykopaliskach odsłaniających działalność prasłowiańskich ludów kultury łużyckiej oraz na terenie Biskupina, co świadczy o powszechnym występowaniu (a może także uprawie) lnianki już przed trzema tysiącami lat. | | |
| |
|
|
|
|