Kuchnie były zwykle umeblowane skromnie tylko w najniezbędniejsze sprzęty. Od drugiej połowy XIX w. jednym z najważniejszych mebli stal się kredens. (...)
Drugim niezbędnym w kuchni meblem był stół. (...)
Ponadto w kuchni znajdowały się dodatkowe szafki, stołki i taborety, zwykle też różnego rodzaju półki i półeczki. (...)
Bardzo przydatne, spotykane właściwie w każdej kuchni, były komplety pojemników na produkty sypkie i przyprawy. Wykonane z fajansu lub porcelany, opatrzone były napisami informującymi o zawartości, zdobione na ogół motywami kwiatowymi lub geometrycznymi. W domu używano talerzy, półmisków, kubków, wykonanych zazwyczaj z fajansu lub grubej porcelany - nie tylko dlatego, że takie wyroby były tańsze, ale tez z powodu ich trwałości. Naczyniem, które obecnie właściwe wyszło z użycia, jest fajansowa forma na budyń. Budynie dawniej były podawane na półmisku, przeważnie w postaci „kopułki” ozdobionej wypukłymi wzorami, np. motywami kwiatów tub owoców. Temu właśnie służyły formy, w których zastygała masa budyniowa.
Żadna kuchnia nie może obejść się bez garnków i innych naczyń do gotowania potraw. Już w XVII wieku pojawiły się garnki miedziane, a rozpowszechniły się szczególnie w wieku XIX. Naczynia miedziane były drogie, dlatego starano się zastępować je tańszymi - już pod koniec XIX w. pojawiły się więc garnki emaliowane i aluminiowe. Ponieważ naczynia miedziane były trwalsze, zachowało się ich do naszych czasów stosunkowo dużo, pozostałych - niewiele.
W ciągu wieków pojawiło się wiele urządzeń ułatwiających pracę w kuchni. Najstarszy rodowód, sięgający co najmniej XVIII w., ma młynek. Młynki mniejsze, „delikatniejsze” służyły do mielenia kawy, większe, o masywniejszej konstrukcji, także do mielenia zboża na kaszę.
Przedmiotem obecnie właściwie nieznanym jest patelnia do palenia kawy. Przez długie lata najczęściej kupowano zielone ziarna kawy i palono je w domu, zgodnie z własnym upodobaniem. Można tez było kupić kawę już upaloną, najlepiej w palami funkcjonującej w danym mieście, co dawało gwarancję świeżości i aromatu. W Przemyślu, w początkach XX w. takim zakładem, posiadającym własne, firmowe puszki, była palarnia Juliana Szancera.
Paloną i zmieloną kawę przyrządzano różnymi sposobami, często w specjalnych maszynkach do parzenia kawy, działających na podobnej zasadzie jak dzisiejsze ekspresy przelewowe.
Jeszcze w wieku XIX wszelkie przetwory, nie tylko z owoców i warzyw, ale również mięsne, w tym rozmaite wędliny, przygotowywano we własnym zakresie. Bardzo przydatne okazały się tu: maszynka do mielenia mięsa, funkcjonująca do dziś właściwie w niezmienionej formie, i maszynka do wyrobu kiełbas, będąca wyspecjalizowanym rodzajem tej pierwszej. Na tej samej zasadzie działała też maszynka do soku, o wydłużonym korpusie, zakończonym blokującą śrubą z wylewem na sok z boku, i z gęstym sitkiem dostosowanym kształtem do korpusu.
Do wyciskania soku używano też bardziej tradycyjnej praski, w której owoce zgniatano przy pomocy drewnianego, płaskiego tłoka na gwintowanym trzpieniu.
Do przechowywania przetworów używano różnych naczyń. Na początku XX w. już dość powszechnie stosowano tzw. słoje Wecka. Kapustę i ogórki kiszono jednak w beczkach, zwykle drewnianych, a w wypadku skromniejszych potrzeb - w kamionkowych lub fajansowych beczułkach. Garnki tzw. kamienne, czyli ze specjalnej kamionki, używane były do przechowywania m. in. takich artykułów żywnościowych, jak smalec i mleko. Garnki do mleka miały specjalny wylew - „dzióbek”.
Kuchnie drugiej połowy XIX i pierwszej połowy XX w., w porównaniu z kuchniami z wcześniejszych okresów, zwykle ciemnymi, często bez okien i zadymionymi, były pomieszczeniami jasnymi, na ogół pełnymi światła padającego z dużego okna. Można powiedzieć, ze miały radosny charakter. Zdobiły je liczne dodatkowe elementy - właściwie w każdej kuchni wisiała co najmniej jedna płócienna, haftowana makatka z odpowiednią sentencją i obrazkiem. Półki kredensu dekorowały wycinane w „ząbki” haftowane szlaczki. Na brzegach pólek lub na ścianach wisiały haftowane lambrekiny, a na oknach firanki - zwykle tzw. zazdrostki. Jeśli kuchnia miała przeszklone drzwi wejściowe, wówczas i na nich wisiały odpowiednie firanki.
Od wprowadzenia elektryczności pojawiła się elektryczna lampa kuchenna, prosta i oszczędna w formie, zawieszona pośrodku sufitu.
Tekst: Dorota Zahel
Foto: Marek Horwat
Muzeum Historii Miasta Przemyśla |