 |
| |
|
|
|

W połowie września, podczas naszych podróży na pożegnanie lata 2008 r., wiedzeni ciekawością oraz nieustanną chęcią poznawania pięknych, niezapomnianych zakątków, postanowiliśmy odwiedzić Swołowo.
Poznaliśmy to miejsce wirtualnie, za pośrednictwem stron internetowych słupskiego Muzeum Pomorza Środkowego.
Prawdziwego apetytu na odwiedzenie „stolicy Krainy w Kratę” nabraliśmy napotykając w trakcie podróży (m.in. w Darłowie, Postominie czy Słupsku) charakterystyczną architekturę.
| | |
| | |

Wrażliwość i wyczucie pisarskiego smaku odnaleźć można w strofach każdego jej wiersza. Człowiek wielkiego ducha, szczera, serdeczna kobieta - dla przyjaciół Wandeczka, oficjalnie Wanda Łomnicka Dulak. Jaka jest prywatnie piwniczańska poetka? - co nieco opowiedziała o tym "Dziennikowi Polskiemu".
Wielu ludziom stojącym 16 czerwca 1999 r. na starosądeckich Błoniach zakręciły się łzy w oczach, gdy zgromadzony tam wielotysięczny tłum zaintonował gromkim głosem dla papieża Jana Pawła II "Krakowioka sądeckiego". Autorką słów była Wanda Łomnicka Dulak. Ona też płakała.
| | |
| |

W 2000 roku Krzysztof Bodziony, rodowity podgrodzianin, dyrektor Miejscowego Gminnego Ośrodka Kultury, pasjonujący się od kilkunastu lat dokumentowaniem kultury Lachów, postanowił odtworzyć typowa podegrodzka zagrodę.
Najpierw pojawił się "sołek" - drewniany spichlerz, w którym przechowywano uratowane od zapomnienia i zniszczenia stare wiejskie sprzęty codziennego użytku, meble, stroje ludowe, obrazy i zegary...
W trzy lata później obok sołka stanęła autentyczna, drewniana chałupa lachowska z 1858 r. dając pełniejszą możliwość prezentowania zbiorów gromadzonych przez pana Krzysztofa. | | |
| |
Prawie już jesienne słońce wyciągnęłoo nas z domu.
Wskazujac kierunek południowo-wschodni, skierowało nasze kroki w kierunku Radocyny. To jedna z tych licznych miejscowości w Beskidzie Niskim, których - w zasadzie... nie ma. Mimo to postanawiamy - musimy tam dotrzeć.
To nasze drugie podejście. W ubiegłym roku wyruszyliśmy z przygranicznej Koniecznej zaopatrzeni w słowackie czekolady i taką płaską butelkę z ciemnozielonego szkła o wdzięcznej nazwie "Beherovka". Nie mozemy sobie dziś przypomnieć z jakiej przyczyny, może zbyt szybko skonsumowaliśmy prowiant, faktem jest, że czegoś nam zabrakło, by do Radocyny dotrzeć.
| | |
| |

Orkiestra Reprezentacyjna Straży Granicznej powstała 15 lat temu, w 1991 roku, wkrótce po rozpoczęciu działalności Straży Granicznej.
Jednak jej historia obejmuje 50 lat tradycji orkiestry "Podhalańczyków", sięga roku 1956 i jest ściśle związana z dziejami Karpackiej Brygady WOP. Funkcję Orkiestry Reprezentacyjnej pełni od roku 1973.
W swej tradycji nawiązuje do sławnej Orkiestry 1-go Pułku Strzelców Podhalańskich z okresu przedwojennego, jak i do folkloru muzycznego regionu Podhala.
| | |
| |
|
|
|