 |
| |
|
|
| Śpasy, wice, humor |
Z kogo i z czego śmieją się górale.
|
|
Na ponad 7 godzin nowa świetlicy Związku Podhalan w Ratułowie, w gminie Czarny Dunajec, zmieniła się w plenerowe studio tv. Odbyło się w niej nagranie 30-minutowego specjalnego programu, który w poniedziałek wielkanocny zobaczymy na antenie TVP Info.
Jego głównymi bohaterami będą: Wanda Czubernatowa, Józef Różański oraz obchodzący w tym roku 15-lecie scenicznego żywota kabaret „Truteń”, w składzie: Stanisław Sularz, Mateusz Papierz, Grzegorz Bochnak, Paweł Czech i Krzysztof Gocał.
| | |
| |
|
„Akcja” śpasu opowiadanego przez szczawnickiego gawędziarza Piotra Gąsienica dzieje się - co prawda - w górach (bliżej jednak nieokreślonych), ale równie dobrze toczyć by się mogła w dowolnym zakątku Polski, bowiem łącza ją... „bracia” pewna - zdaniem Piotra - specyficzna „grupa społeczna”. | | |
| |
„Gawędziazem sie cłek rodzi. Tego sie nie da naucyć.
Moi dziadowie przeprowadzili się z Zakopanego w Pieniny, do Szczawnicy.
Zerwoł się kontakt z Zakopanem i językiem góralskim, z gwarą.
W dzieciństwie gwary musiołek się ucyć od juhasów, od baców, ftorzy w Jaworkach wypasali owce. | | |
| |
Urodził się w Sławatyczach na Podlasiu. Liceum Sztuk Plastycznych ukończył w Zamościu, a studiował w Akademii Sztuk PiÄęknych w Krakowie.
Dyplom zrobił w pracowni wybitnego polskiego kolorysty prof. Czesława Rzepińskiego.
Był jednym ze współzałożycieli Akademickiego Klubu Jeździeckiego w Krakowie.
Jest znawcą, hodowcą i miłośnikiem koni. Uwiecznia je na płótnach z wielką pasją twórczą (trwającą nieprzerwanie, jak sam podkreśla, od dzieciństwa): dzikie, w boju, pracy, na paradach, w galopie... | | |
| |
Kawał, dowcip, wic... Każde z tych określeń nierozłącznie zwiazane jest z humorem, ale jest też góralski "śpas" - specyficzna opowiastka, przypowiastka, anegdotka o zacięciu filozoficznym, niekiedy także z jakimś przesłaniem, a nawet z morałem. | | |
| |
Od niepamiętnych czasów mieszkańcy Nowego Sącza i Sądecczyzny podlegaja, specyficznemu podziałowi. Nie jest to bynajmniej podział kastowy, jak w Indiach, ale...
"Pniokiem" (czyli pniakiem, pniem) nazywa się w mieście nad Dunajcem tylko rodowitego mieszkańca Nowego Sącza lub regionu sądeckiego.
"Krzoki" (czyli krzaki) - to przyjezdni, którzy zapuścili tu korzenie i wrośli wraz z rodzinami w specyficzne sądeckie podglebie.
"Ptoki" (czyli ptaki) to wszyscy ci, którzy przyjejeżdząja, wyjeżdżają, wracają i nie mogą się zdecydować czy pozostać na ojcowiźnie, osiadać, wrastać, wtapiać się w miasto i region, czy też nie. | | |
| |
|
|
|