W nauce poświęcił się chemii, stając się wybitnym specjalistą w dziedzinie fizykochemii ciała stałego i krystalografii, którego kariera naukowa jest ściśle związana z krakowską Alma Mater. To w niej zdobył wszystkie stopnie naukowe, wykształcił wielu znakomitych chemików, a w latach 1996-99 był prorektorem ds. badań.
Po dziś dzień kieruje w Uniwersytecie Jagiellońskim Zakładem Krystalochemii i Krystalofizyki, Zespołem Krystalografii Fizycznej oraz Wydziałowo-Środowiskową Pracownią Badań Dyfrakcyjnych UJ.
Jest także zastępcą przewodniczącego Komitetu Krystalografii Polskiej Akademii Nauk.
Był jednym z inicjatorów, pomysłodawców i gorących orędowników utworzenia w Nowym Targu szkoły wyższej, której powołanie poparły krakowskie uczelnie: Uniwersytet Jagielloński wraz z Collegium Medicum, Politechnika Krakowska, Akademia Górniczo-Hutnicza, Akademia Wychowania Fizycznego i Akademia Rolnicza.
To właśnie Stanisławowi Hodorowiczowi ówczesny rektor UJ prof. Franciszek Ziejka powierzył pieczę nad organizacją szkoły, a Uniwersytet objął nad nią patronat.
W sierpniu 2001 r. minister Edukacji Narodowej powołał prof. Stanisława Hodorowicza na stanowisko rektora Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu.
W rozmowie z ”Dziennikiem Polskiem”, tuż przed inauguracją działalności nowotarskiej PWSZ, nowo mianowany rektor mówił:
”Chodzi o to, by mieszkaniec Podhala nie musiał emigrować za wiedzą. (…) Żeby rozwinąć edukację trzeba społeczeństwo podnieść na pewien poziom, trzeba wytworzyć nawyk kształcenia się. Na Podhalu - historycznie rzecz biorąc - naprzód tworzono szkoły podstawowe, potem średnie, teraz przyszedł czas na wyższe - konkretnie na studia licencjackie. (…) Na tym właśnie polega rola lokalnych uczelni: zarazić nauką, zainteresować studiami. (…) Ale jest jeszcze jeden istotny aspekt tej sprawy: wiązanie z regionem. Od lat obserwujemy, że ludzie, którzy wyszli z Nowego Targu w świat, nie wracają już do swej małej ojczyzny. Może kilka procent wykształconej młodzieży wraca do swoich rodzinnych miast. Ja też jestem tego przykładem: zapuściłem korzenie w Krakowie, w uniwersytecie".
W ciągu zaledwie kilku lat kierowana przez prof. Stanisława Hodorowicza nowa szkoła wyższa mocno wrosła w edukacyjny pejzaż Podhala. Nic więc dziwnego, że w kwietniu br. 16 spośród 17 elektorów powierzyło mu piastowanie stanowiska rektora przez kolejną kadencję.
W grudniu 2004 r. ukazał się ”Słownik Gwary Górali Skalnego Podhala” autorstwa prof. Stanisława Hodorowicza, wydany nakładem PPWSZ. Pracował nad nim przez półtora roku. Nie stworzył jednak słownika z zapisem fonetycznym, bo uważa że taki zapis byłby utrudnieniem dla przeciętnego użytkownika. Starał się zapisywać hasła „najbliżej tego, co słyszy góralskie ucho”.
W rozmowie z ”Tygodnikiem Podhalańskim” stwierdził: ” Żeby swobodnie posługiwać się danym językiem, wystarczy 3 tys. słów, mnie udało się zebrać 21 tys. słów w gwarze góralskiej, a jest ich przecież jeszcze więcej. (…) Mam góralskie ucho, wyczulone na nieprawidłowości pojawiające się w gwarze - tej mówionej i pisanej. Denerwuje mnie mieszanie gwary z językiem polskim, wtrącanie słów z języka ojczystego, chociaż mamy odpowiedniki w gwarze np. wolny zamiast ślebodny czy pysny zamiast durny”.
Drugie wydanie ”Słownika” ukazało się w ubiegłym roku i zawiera już 22,5 tys. haseł.
Jest też prof. Stanisław Hodorowicz hetmanem zbójnickim, przewodzącym współczesnej, elitarnej braci zbójeckiej na Podhalu.
To on podczas "Sabałowej Nocy" w Bukowinie Tatrzańskiej, jednej z najbardziej hucznych i popularnych imprez "Sabałowych Bajań" pasuje kolejnych zbójników uderzając każdego ciupagą w ramię i mówiąc: - ”Bier te ciupage, symbol góralskij ślebody, i idź po wirchach. Krocoj równo, a sprawiedliwie”.
Chyba nikt już nie może mieć wątpliwości, że prezentujemy dzisiaj w galerii ”Ludzi gór” nie tylko człowieka renesansu, ale też i cłeka prowdziwego.
Zapraszamy do wysłuchania rozmowy z prof. Stanisławem Hodorowiczem (MP 3).
Foto: Leszek Horwath, Krzysztof Haładyna
oraz oficjalna strona powiatu nowotarskiego
Tekst i nagrania:
Leszek Horwath © JM Media 2006. All rights reserved. |