Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Aktualności (ostatni kwartał)
Imprezy
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Zioła
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Wierszowane jodło
Kuchnia od... kuchni
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Regiony
    Beskid Wysoki
    Limanowszczyzna
    Łemkowszczyzna
    Łużyce
    Orawa
    Pieniny
    Podhale
    Pogórze
    Sądecczyzna
    Spisz
    Gwara
    Legendy regionalne
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Miejsca z... klimatem
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
Kalkowski
WĘDLINY DOMOWE
PSZCZELI PARK - PORTAL NIE TYLKO DLA PSZCZELARZY.
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
[PARTNERZY]egory
Instytut Orkana

LEGENDY POMORSKIE.


TAJEMNICA WIEŻY MARIACKIEJ.

Działo się to podówczas, kiedy wszyscy mieszkańcy Gdańska spokojnie wykonywali swoje codzienne czynności. Choroba  pojawiła się z nienacka i atakowała wszystkich bez wyjątku.  Umierali starzy i młodzi, kobiety i dzieci. Miasto było bezsilne. Na nic zdały się pasma grubych murów, przed którymi znajdowały się fosy napełnione wodą, działa armatnie z brązu i  żelaza. Dżuma zaczynała dziesiątkować mieszkańców. Nikt bez potrzeby nie wychodził na ulicę, bano się pić wodę z miejscowych studni. Miasto pustoszało...
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
Pewnego dnia, gdy wyczerpano wszystkie sposoby walki z epidemią, jeden z gdańskich uczonych przypomniał sobie o egzorcyście, astrologu - doktorze Damiano. Dawno temu udało mu się zwalczyć chorobę w jego rodzinnym mieście, Wenecji. Natychmiast przygotowano do drogi żaglowiec i polecono kapitanowi sprowadzić sławnego lekarza. Po kilku dniach załoga wraz z wybawcą przypłynęła do Gdańska. Ten, nie zważając na zmęczenie, od razu przystąpił do obmyślania walki z czarną  zarazą. Gdy przeprowadził wszystkie niezbędne badania, stwierdził, że winowajcą jest…diabeł, który przybył do ich miasta ściągając ze sobą dżumę. Ludzie czekali na reakcje egzorcysty. Ten jednak ku wielkiemu zdziwieniu radnych kazał się zaprowadzić na wysoką wieżę Kościoła Mariackiego.

Gdy dotarli na miejsce, gdzie wisiało siedem dzwonów -  Damino dał znak, by lekko uderzono sercem każdego z nich. Chciał w ten sposób dokładnie poznać, jakie dźwięki wydają. Po dłuższym namyśle oświadczył, że jedynym ratunkiem dla miasta jest modlitwa dzwonów. Uderzane odpowiednio, wedle określonego porządku, mogą raz na zawsze wygnać złego ducha. Oprócz siedmiu wielkich dzwonów, potrzebny jest jeszcze jeden mały dzwoneczek, wydający taki dźwięk, jaki rozlega się na dachu kościoła Świętego Jana. Musi go jednak zdobyć osoba całkiem niewinna, nie znająca grzechu.
Wybrano siedmioletniego Chrystiana. Miał się wdrapać na wieżyczkę świętojańską, zdjąć z sygnaturki dzwonek, przynieść go do Kościoła Mariackiego i  udać się z nim na najwyższą wieżę, by o określonej porze rozkołysać go, tworząc w ten sposób melodię wielkich dzwonów. Tak też uczynił. Kończąc wspinaczkę po krętych schodach kościoła, ujrzał postać mężczyzny o ostrych rysach twarzy z czarną bródką i wąsami. Chłopiec wiedział, że ma do czynienia z diabłem, który za wszelką cenę chciał odebrać mu dzwonek. Jednak bezskutecznie. Dzwony mariackie zaczęły bić. Wycieńczony ze strachu i zmęczenia chłopiec ujął mocno swój niewielki dzwoneczek i wprawił go w ruch, dołączając w ten sposób do modlitwy wielkich dzwonów mariackich.

Jeszcze melodia nie ucichła a niebo nad Gdańskiem pokryły gęste chmury i rozpętała się burza. Jedna z błyskawic trafiła w mariacką wieżę, na szczycie, której znajdowała się tabliczka z napisem " Boże broń nas od zguby", pozostawiając na niej trwały ślad. Po jakimś czasie burza ustała, zrobiło się jasno jak w dzień, powietrze oczyściło się z całego brudu. Chorzy, wśród nich mama dzielnego chłopca, zostali uzdrowieni.
 
Jeden tylko człowiek nie mógł już oglądać szczęścia gdańszczan. Był to stary wenecjanin Damiano, który nie przeżył walki ze swoim odwiecznym wrogiem.


Tekst  i zdjęcia: Stanisław Gazda
potrawyregionalne.pl - Bydgoszcz
Współpraca: Marta Widzicka („Wrota Pomorza”)
© JM Media 2008. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
NATURA FOOD' 2011
PIERWSZY FESTIWAL ROSOŁU !!!
ŚLIWKOWY SZLAK ZAPRASZA
IV ŚWIĘTO RYDZA - WYSOWA'2011
MAŁOPOLSKI FESTIWAL SMAKU
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
TAPETY Z KALENDARZEM - 2012.
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY