Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Aktualności (ostatni kwartał)
Imprezy
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Zioła
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Wierszowane jodło
Kuchnia od... kuchni
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Regiony
    Beskid Wysoki
    Limanowszczyzna
    Łemkowszczyzna
    Łużyce
    Orawa
    Pieniny
    Podhale
    Pogórze
    Sądecczyzna
    Spisz
    Gwara
    Legendy regionalne
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Miejsca z... klimatem
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
PORADNIK BABCI ALINY
WĘDLINY DOMOWE
PSZCZELI PARK - PORTAL NIE TYLKO DLA PSZCZELARZY.
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
[PARTNERZY]egory
Instytut Orkana

O SMOKU KRAKU, ŚKLARCE, LICZYRZEPIE ORAZ WODOSPADZIE SZKLARKI.


(legenda dolnośląska)

Nad rzeką Kamienną w Karkonoszach, nieopodal Szklarskiej Poręby, nieco powyżej ujścia Kurzackiej Wody, mieszkał sobie smok Krak. Był ogromny, miał wielką paszczę, a oddech tak cuchnący, że więdły od niego rośliny, zwierzęta zaś padały bez czucia i wkrótce potem zdychały.
Żywił się ów smok rybami, które wpadały do jego paszczy podczas picia wody.
Dla ludzi w zasadzie był niegroźny, mimo to wszyscy omijali siedzibę smoka Kraka dużym kołem.
Droga ze Szklarskiej Poręby wiodła więc nie jak obecnie brzegiem Kamiennej, lecz przez Białkę, Szklarską Porębę Średnią i Dolną.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS
W owych czasach, nad Czeską Strugą, która wpada do Kamiennej, tam gdzie dziś stoi motel „Relaks”, mieszkał ze swoją córeczką pracownik huty szkła niejaki Zdziel.
Dobry był z niego człowiek i pracownik, toteż nikt nie wołał go po nazwisku, ale po prostu Śklarz. Córkę jego zwano Śklarką.
Któregoś dnia spotkała ona Ducha Gór - Liczyrzepę.
Zmęczony i  z  zafrasowanym obliczem siedział był na pniu drzewa przewróconego przez wiatr. Śklarka pozdrowiła go serdecznie i usiadłszy obok jęła mu opowiadać tak śmieszne historyjki, że Duchowi Gór prędko powrócił dobry nastrój i śmiał się do rozpuku.
Nazrywała Śklarka dla Liczyrzepy kwiatów z pobliskiej łąki i odprowadziła go do lasu, opowiadając po drodze to o sobie, to o swojej rodzinie. Spotykali się jeszcze kilkakrotnie.

Razu pewnego Duch Gór przyprowadził ze sobą śliczną małą sarenkę. Miała złamaną nogę. Śklarka wyleczyła zwierzątko, nie chcąc za to żadnej zapłaty. Spodobała się Duchowi Gór ta skromna i dobra dzieweczka. Na pożegnanie Duch Gór sypnął do jej koszyczka garść słodkich malin i długo jeszcze patrzył za odchodzącą dziewczyną. Wyleczona przez Śklarkę sarenka nie chciała rozstać się ze swoją opiekunką. Zabeczawszy żałośnie ruszyła za nią. Liczyrzepa widział jak dobiega do Śklarki, a potem jak przez pewien czas szli razem brzegiem Wrzączki. Sarenka skręciła w bok i pogalopowała ku Kamiennej, płynącej głęboką, zalesioną doliną.
Dziewczyna ruszyła pędem za nią. Duch Gór zadrżał ze strachu na myśl o tym, że lada chwila Śklarka może stanąć oko w oko z groźnym Krakiem. Ruszył w stronę dziewczyny, ale ta zniknęła mu z oczu za gęstymi zaroślami.
Chciał krzyknąć, ostrzec Śklarkę przed smokiem, ale nie znał jej imienia. Zaczął więc biec, gdyż wydawało mu się, że słyszy odgłosy jakie zawsze towarzyszyły piciu wody przez smoka. Nie mylił się. Teraz już wyraźnie słyszał jak  Krak wlecze się na krótkich swych łapach i grubym brzuchem i ciężkim ogonem trze o gałęzie i kamienie.
Śklarka była już tak blisko niego, że tylko chwila a znajdzie się w zasięgu smoczego oddechu.

Liczyrzepa ujął w dłonie głaz leżący nad brzegiem Wrzączki, nabrał rozmachu i rzucił, celując w głowę smoka.
Kamień upadł w sam środek potoku.  Od uderzenia pękło jego dno, powstała szczelina, którą zaraz zaczęła płynąć woda. Potężny jej rozbryzg zachlapał twarz dziewczyny, która nie widząc niczego spadła w urwisko.
Liczyrzepa dobiegłszy do Śklarki zastał ją martwą, leżącą w nienaturalnej pozie w skalnej szczelinie pod urwiskiem. Na jej bose stopy spływała z góry kaskada wody. I tylko przez szum wodospadu słychać było groźne pomruki i sapanie oddalającego się smoka.

Rozpłakał się Duch Gór i ze łzami w oczach niósł zwłoki nad Czeską Strugę oddając je zrozpaczonemu ojcu dziewczyny.

Na pamiątkę tego tragicznego wydarzenia ludzie nazwali Wrzączkę Śklarką, przemienioną później na Szklarkę.

         

Inną pamiątką po tamtych wydarzeniach jest wodospad i stojąca obok olbrzymia skała, na powierzchni której niektórzy ludzie dostrzegają zamarłe, smutne oblicze   Ducha Gór.
potrawyregionalne.pl - Bydgoszcz
© JM Media 2008. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
NATURA FOOD' 2011
PIERWSZY FESTIWAL ROSOŁU !!!
ŚLIWKOWY SZLAK ZAPRASZA
IV ŚWIĘTO RYDZA - WYSOWA'2011
MAŁOPOLSKI FESTIWAL SMAKU
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
TAPETY Z KALENDARZEM - 2012.
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY