Ówczesne pączki w niczym nie przypominały dzisiejszych. Wyrabiało się je bowiem z nadziewanego słoniną ciasta chlebowego(!!!) i smażyło na smalcu. Dopiero w XVIII wieku, pod wpływem przybyłych z Francji kucharzy, pączki zmieniły się dość radykalnie.
Jędrzej Kitowicz w „Opisie obyczajów i zwyczajów za panowania Augusta III” tak o nich pisze:
Staroświeckim pączkiem trafiwszy w oko mógłby go podsinić, dziś pączek jest tak pulchny, tak lekki, że ścisnąwszy go w ręku znowu się rozciąga i pęcznieje do swojej objętości, a wiatr zdmuchnąłby go z półmiska. Być może swą lekkość zawdzięczały swoistej kucharskiej… rozrzutności. Skąd bowiem wzięło się powiedzenie „wyglądać jak pączek w maśle” ?
Współczesny pączek (od 250 do 300 kalorii) powstaje z ciasta drożdżowego przygotowanego z mąki pszennej. Zgodnie z tradycją powinien być nadziewany ucieranymi w cukrze płatkami róży lub konfiturą różaną. Coraz częściej jednak nadzienie stanowią owoce, budyń, likier, a nawet… ser. Smaży się go na ciemno-złoty kolor w głębokim tłuszczu (smalcu lub oleju). Na zakończenie posypuje cukrem pudrem, lukruje oraz posypuje kandyzowaną skórką pomarańczową lub polewa czekoladą.
Tradycję zjadania, pałaszowania, pochłaniania, a niekiedy nawet pożerania pączków wzmaga przesąd mówiący, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego, przez cały rok nie będzie się mu wiodło. Jeśli chcielibyśmy spróbować swoich sił w dość pracochłonnej „dyscyplinie” cukierniczej, możemy skorzystać z najpopularniejszego bodaj przepisu na:
PĄCZKI Z RÓŻĄ.
Składniki:
60 dkg mąki, 1 szklanka mleka, 5 dkg drożdży, 13 dkg masła, 8 dkg cukru, 8 żółtek, 2 jajka, 1 kieliszek araku lub rumu (40 ml), 1/2 łyżeczki skórki otartej z cytryny, szczypta soli, 1/2 szklanki cukru pudru, 1 szklanka konfitur z róży, 1 kg smalcu do smażenia.
Wykonanie:
drożdże rozetrzeć z łyżeczką cukru, mlekiem i 2 łyżeczkami mąki. Rozczyn pozostawić do wyrośnięcia. Żółtka i jajka utrzeć z pozostałym cukrem i masłem na pianę. Dodać wyrośnięte drożdże, mąkę, szczyptę soli, arak i skórkę z cytryny. Ciasto dobrze wyrobić, przykryć i odstawić do wyrośnięcia. Formować omączoną ręką małe pączki, nadziewać je konfiturami i układać na stolnicy, aby urosły. W głębokim rondlu rozgrzać smalec. Wkładać pączki, smażyć je na rumiano (przewracać podczas smażenia), a potem osączać na bibule i gorące posypywać cukrem pudrem lub smarować lukrem z dodatkiem skórki pomarańczowej.
A ponieważ pączki smaży się jak kraj długi i szeroki, za sprawą Wandy Łomnickiej-Dulak, możemy też do dzieła podejść prawdziwie poetycko i gwarowo. Oto przepis z Piwnicznej - matecznika Czarnych Górali:
Smacne poncki zrobić to śtuka nie lada
bo przecie jes potrzebno dobro marmulada
i powidło ze śliwek ino nie chrobacnyf
z dziadkowego sadu, bez to smakiem znacnyf.
O kieby jesce komfitura z rózy cukrowe
no, ale dobre poncki jesce nie gotowe.
Potrza mlyka łod Krasule, tak prawie śklonece
z połowy nopiyrwy potrza zrobić rozcynecke.
Dodać 5 deko drozdzy, cukru i mółki bielućkie
i rozcynke postawić w miejsce doś cieplućkie.
Jak siyrotka wyrośnie dać żółtka z cukrem rozrobione
Reste mółki, mlyka i poncki skońcone
No jesce trza wyrobić jaz pódom bulecki
dać sól, śpyrytus, łoleju troske z butelecki
smazyć na tłuszczu, smolcu, nojlepi na świecie
łosusyć, cukrem pudrem posypać je przecie.
Pamientać poncki z rózom to paluski lizać
I ten przepis choć na łoko, moze sie Wom przydać.
Tradycję zjadania, pałaszowania, pochłaniania, a niekiedy nawet pożerania pączków w tłusty czwartek wzmaga przesąd mówiący, że jeśli ktoś tego dnia nie zje ani jednego, przez cały rok nie będzie się mu wiodło.
Na zakończenie jeszcze jedna pączkowa ciekawostka. Pączka-giganta usmażyli przed bodaj trzema laty sieradzcy piekarze. Ważył - bagatelka - sześć kilogramów !!!
Tekst: Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl
Foto: Krzysztof Zieliński - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2012. All rights reserved.
|