Na zakończenie wystawnej kolacji w tym dniu podawano placek lub tort migdałowy. Wieczorem przy zabawie roznoszono go z kawą, a komu dostał się migdał, ten musiał w zapusty tańcującą zabawę wyprawić.
Zebrane osoby częstowano „ciastem rogatym”, czyli rogalami, a w jednym z nich znajdował się migdał. Czasami umieszczano migdal w kilku rogalach i żeby pomóc ślepemu losowi, pani domu zręcznie podsuwała odpowiedni wybranej osobie. Ten, kto znalazł w swoim rogalu migdał, zostawał królem migdałowym panującym przez jeden dzień.
W Warszawie nie pieczono rogali tylko migdałowe placki i podawano jedną paterę dla panów, drugą dla pań - na każdej tylko jeden kawałek ciasta ukrywał migdał.
Los kojarzył więc parę królewską, która szczęśliwie królowała aż do następnego szczodrego wieczoru.
Dzień sprzyjał też panieńskim wróżbom. Młode dziewczęta, spragnione małżeństwa, nawet migdał w placku wykorzystywały do wróżb, stąd przysłowie: „Która dostała migdała, dostanie i Michała”.
Była to więc przepowiednia, ze szybko stanie na ślubnym kobiercu.
Placek na Trzech Króli z migdałem w środku początkowo nazywał się „gorenflot”, a wymyślił go podobno w XVI wieku mnich o tym nazwisku. Gorenfloty wypiekano w ośmiokątnej formie, jeden dla siedmiu gości, ósmą część zostawiano „dla Boga”.
PLACEK TRZECH KRÓLI.
Składniki:
500 g mąki, 20 g drożdży, 3 łyżki cukru, szklanka mleka, 100 g masła, 3 jajka, otarta skórka z polowy cytryny, 70 g rodzynek, kieliszek koniaku, szczypta soli, 1 obrany ze skórki migdał.
Wykonanie:
Drożdże mieszamy z cukrem, letnim mlekiem i niewielką ilością mąki. Zaczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia.
Rodzynki myjemy, wkładamy do miseczki i zalewamy koniakiem.
Ogrzaną mąkę przesiewamy do miski, wbijamy 2 cale jajka i 1 białko (żółtko zostawiamy), wlewamy zaczyn, dodajemy szczyptę soli i otartą skórkę z cytryny, wyrabiamy ciasto. Pod koniec wyrabiania wlewamy stopione masło, wsypujemy rodzynki, wkładamy migdał. Lśniące i gładkie ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia. Wyrośnięte ciasto przekładamy na blachę, smarujemy rozkłóconym żółtkiem, wstawiamy do nagrzanego piekarnika (200 stopni C) i pieczemy ok. 45-50 minut.
Hanna Szymanderska - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2009. All rights reserved. |