Downi wszysko miało swój smak.
Jak sie sło bez wieś, to sie wiedziało,
Gdzie sie chlyb piece, gdzie kapusta gotuje,
Gdzie zimioki są mascone słoninom. - Tak pochło!
Od Autora:
Otwierane coraz liczniej przy ważnych szlakach turystycznych karczmy i zajazdy utrzymane w stylu regionalnym są efektem dużego zainteresowania kuchnią naszych pradziadków i kuchnią chłopską. O ukrytych w zakamarkach naszej pamięci tęsknotach za naturalnym i prostym pożywieniem świadczą często pojawiające się we współczesnych wnętrzach stare moździerze, rondle i młynki. Tę prostotę i oryginalność można z pewnością odnaleźć w kulinarnej tradycji Sądecczyzny. Dlatego przygotowując opis dziedzictwa kulinarnego Lachów Sądeckich, nie zbierałem przepisów wyszukanych i rzadkich, ale te, które na sądeckim stole pojawiały się na co dzień, uwzględniając i to, co przyrządzano w kuchni na stół świąteczny czy uroczystości rodzinne. Książka ta powstała dzięki ludziom, którzy zechcieli podzielić się wspomnieniami o smakach i zapachach swojej młodości i umiejętnościami przyrządzania w kuchni tego, co wyrasta z charakteru i tradycji Ziemi Sądeckiej. Mając świadomość, że zupełny powrót do dawnej kuchni regionalnej nie jest możliwy, bo zmieniły się nasze wymagania i gusty, zmieniły się sposoby przyrządzania posiłków, mam nadzieję, że prezentowany zbiór potraw będzie dla czytelników inspiracją, do twórczych poszukiwań i kontynuacji rodzinnych tradycji kulinarnych.
|