|
Od wydawcy (fragmenty):
Co kraj, to obyczaj. Nikogo, kto kosztował dzioni, pasternocka, kaszy ze śliwkami, kasioków czy maścibrzucha nie trzeba przekonywać, że świętokrzyskie charakteryzuje się kulinarną odrębnością i niepowtarzalnością smaków. Ale odkąd lokalne specjały stały się narzędziem w rękach promotorów regionalnej turystyki - o tradycję coraz trudniej. To, co niegdyś wyrosło jako autentyczna kuchnia ludowa, dziś staje się modną etykietką i turystycznym towarem, który zatraca cechy środowiskowego unikatu a staje się powszechny jak fastfoodowe frytki.
(...)
To dla ich przechowania i przedłużenia żywota powstała niniejsza publikacja. Co prawda, zagłębiając się w „Świętokrzyskie smaki” wielu Czytelnikom z trudem przyjdzie zaakceptować fakt, że bizon, zając, cytryna, ziarna kawy, laski wanilii czy rodzynki są równie „tradycyjne” w świętokrzyskim jak ziemniaki, kasze, mąki, kapusta, śliwki czy grzyby. Ale aby ta myśl nie była natrętna i nie odwodziła Was od wypróbowania we własnej kuchni, specjałów tradycyjnej kuchni świętokrzyskiej, przypomnijmy na koniec historycznie prawdziwe tezy o przenikaniu się kultur, kuchni i smaków oraz o twórczym procesie przygotowywania posiłków... |