|
Od Autorek:
Ta książeczka powstała z naszego wielkiego upodobania do zabawy w gotowanie. A zabawa, którą się lubi, to - wbrew potocznemu mniemaniu - rzecz śmiertelnie poważna. Chce się przecież w niej osiągnąć jakiś stopień doskonałości.
Ale najpierw było czytanie książek kucharskich w czasach, kiedy gotować nie było z czego. Jedna z nas czytywała sama, u drugiej ojciec po okupacyjnym obiedzie, złożonym głównie z kaszy jęczmiennej, odczytywał „na deser”, co smakowitsze i bardziej wyszukane dania ze starej domowej książki - może to była Monatowa? Potem, już na własnym gospodarstwie zaczęły się próby, nie zawsze udane, a jeszcze później rywalizacja z okazji zapraszania przyjaciół, czy imieninowych przyjęć. Która zabłyśnie bardziej wymyślnym i smaczniejszym daniem? A więc właśnie zabawa, gra, wyścigi połączone z przyjemnością karmienia dobrze i ciekawie ludzi, których się lubi. I tu właśnie dochodzimy do tego, co najważniejsze i najmilsze w zajęciach kuchennych. Przy stole gromadzimy się razem z innymi, żeby było wesoło, serdecznie i smacznie.
U każdej z nas w domu jest półka zapełniona rozmaitymi książkami kucharskimi, bo do każdej poważnej zabawy trzeba podchodzić „naukowo”, a przecież przepisów na ogół nie bierze się z własnej głowy, choć i to się zdarza, ale już na wyższym szczeblu zaawansowania w sztuce kulinarnej. Nasze doświadczenia zawdzięczamy różnym „kucharzom doskonałym”, których spis znajdzie się na końcu tej książeczki, a także babciom, mamom, przyjaciółkom - rozmaitym doświadczonym gospodyniom, od których czerpałyśmy wiadomości, jak się tylko dało. A kiedy się już coś jako tako umie, wtedy przychodzi ochota, żeby podzielić się swymi umiejętnościami z innymi. Mamy nadzieję, ze nasze doświadczenia przydadzą się wielu miłośniczkom zajęć kuchennych. Zasadą naszą było podawanie tylko przepisów wypróbowanych na potrawy, które nam samym smakowały.
* * *
Od Wydawcy:
Każda potrawa ma swój smak. Nawet po wielu latach wspominamy go, kojarząc z atmosferą biesiady, której towarzyszył. Książka którą oddajemy do rąk Czytelnika nie jest tylko podręcznikiem kulinarnym. Jest sympatyczną opowieścią Autorek, wspominających okoliczności powstania, czy smakowania danej potrawy. Gotowanie i pieczenie sprawia im wielką przyjemność, toteż ciągle ulepszają one swe smaczne dania. Panie Stanisława i Anna pragną podzielić się swym doświadczeniem z każdym, kto zechce z niego skorzystać. Zapewniam, ze warto. Każdy przepis jest wypróbowany, a więc efekt - smakowy i wizualny - gwarantowany!
Książka zawiera przepisy dań i deserów z różnych krajów na różne okazje: Boże Narodzenie, Post, Wielkanoc, ale także dla wegetarian, dzieci...
Dodatkowym „smaczkiem” książki są propozycje dekorowania stołu, wszak oczy są pierwszym smakoszem potrawy.
Stanisław Groń SJ
|