Ze wstępu:
,,Kto je, je ze względu na Pana i Bogu składa dzięki,
a kto nie je, nie je ze względu na Pana i Bogu składa dzięki" (Rz 14,6).
Stąd też właściwe spożywanie pokarmu jest dziękczynieniem,
a kto zawsze dziękuje, ten nie da się zawłaszczyć przyjemnościom.
Klemens Aleksandryjski (ok. 150 - ok. 215)
Wiele czynności, które wykonujemy w życiu, daje nam satysfakcję i sprawia przyjemność.
Szczególnie jest nam milo, gdy ktoś potrafi docenić pomysłowość, trud i serce włożone w dzieło naszej pracy. Przygotowanie posiłku, sporządzenie go i podanie do stołu dla wielu jest taką czynnością, która potrafi uradować zarówno samego trudzącego się, jak i biesiadników zasiadających przy suto zastawionym stole.
Wspólnota stołu to wyjątkowa i szczególna bliskość osób, bowiem ten, jakże rodzinny kontekst przebywania razem - w czasie, gdy syci się ciało i duch się buduje - jednoczy zebranych i zobowiązuje.
Modlitwa przed i po posiłku, błogosławieństwo potraw, znak krzyża czyniony nad chlebem uświadamiają nam, że jedzenie to nie tylko czynność podtrzymująca życie, ale i dobra okazja do dziękczynienia Bogu i do wzajemnego służenia sobie.
Korzystanie z darów ziemi, wody i przestworzy jest przeżyciem wyjątkowym. A cóż dopiero mówić o smakowaniu tych wspaniałych darów Bożych, gdy zostaną przygotowane w domowej kuchni, by pieścić nasze podniebienie.
Wiele z tych darów trzeba starannie dobrać, zadbać o ich właściwą jakość, a wszystko po to, aby ostateczna kompozycja była wyśmienita. Niewątpliwie talent kulinarny w kuchni jest potrzebny; aby z darów, które Stwórca nam daje, czynić wykwintne dania. Jest on tak potrzebny, jak konieczne są dobry smak i kreatywność u cukiernika i piekarza. Choć nie każdy tym talentem dysponuje, to jednak wielu w kuchni nieźle sobie radzi, korzystając z różnych pomocy, jak chociażby z tradycyjnych przepisów i kulinarnych książek. Nie wspomnę o odpowiednim wyposażeniu kuchni, bo to jest oczywiste i niemalże niezbędne do tworzenia dań.
Od czasu, kiedy człowiek zaczął używać ognia, noża i garnka, wszystko powinien mieć w zasięgu ręki, by nie tylko się przy nim dymiło, ale aby smakowało. Znajomość kulinarnych technik jest potrzebna, podobnie jak konieczny jest dobór właściwych produktów gwarantujących zdrową kuchnię i wyśmienity smak, dobrze przyrządzonych i estetycznie podanych dań.
Trzecia książka siostry Anastazji, którą wydaje Wydawnictwo WAM, pragnie nieść pomoc tym, którzy z zapałem podejmą trud kulinarnych wyzwań. Wszyscy którzy chcą zgłębiać tajniki jej kuchni i uczyć się dobrze gotować oraz piec, korzystając z niniejszej książki, dokonali bardzo dobrego wyboru.
(…) Dobrze wiemy, że dzielenie się z bliźnimi czymś, co ma się najlepszego, to wyraz miłości oraz oznaka kultury i wychowania. Wystarczy tylko zmrużyć oczy i pomyśleć, aby w wyobraźni zobaczyć, jak za pomocą tej wielonakładowej pozycji - skromnej zakonnicy - pojawia się na wielu polskich stołach mnogość dobrych dań, łatwych i prostych w przygotowaniu. Ile to wonnych zapachów ulotni się z naszych kuchni, dając wielu ludziom miłą okazję do poznania wyśmienitych potraw? Ile danych zostanie słodkich całusów, wyrażających podziw i wdzięczność za podane do stołu posiłki krzepiące ciało i ducha? Ileż Bożej chwały róść będzie wraz z pieczonym ciastem, gdy dar Boży zaprawiony przez „kuchcików” zostanie doceniony; a włożone w pracę serce będzie zauważone w ciepłych słowach bliźniego?
(…) Stół, kuchnia, kucharze, goście, domownicy, najrozmaitsze smaki i trud tworzenia, to warunki prawdziwej uczty, ale na razie tylko tej ziemskiej. O wieczność zadba bowiem Najlepszy z Gospodarzy!
O doczesność naszych stołów zadbajmy sami tak, jakby nic nie zależało od Boga, a wszystko od nas. Święty Ignacy z Loyoli mówił o tym już w XVI wieku i przypominał, ze wszystko jednak zależy od Boga. To ten Święty polecił kucharzowi przygotować dla rzymskiej wspólnoty jezuitów taki sam obiad, o jakim z fascynacją i nutą nostalgii opowiadał jeden z jezuitów, zaproszony na wystawne przyjęcie do kardynała. Wymagajmy od kucharzy i wymagajmy od siebie, ale nie tylko w kuchni!
Wszystkim korzystającym z książek siostry Anastazji życzę udanych dań, smacznych wypieków; błogosławieństwa Pana i opieki ewangelicznej Marty.
ks. Stanisław Groń SJ
Kraków, dnia 29 lipca 2005 roku,
we wspomnienie św. Marty;
patronki kucharek i kucharzy

< - - - - - Księgarnia internetowa |