 |
| |
|
|
|
 Małopolska toregion, w którym szczególnie żywe są tradycje kolędnicze.
W karnawale, tuż po świętach Bożego Narodzenia, w wielu miejscowościach, niemal co tydzień odbywają się przeglądy grup kolędniczych. Wiele z nich - corocznie - od kilkudziesięciu już lat.
Najlepsze, najbardziej oryginalne grupy zapraszane są do udziału w „Góralskim Karnawale” odbywającym się w Bukowinie Tatrzańskiej. | | |
| |

NA POLANCE PEŁNO JANIOŁKÓW
ZBIYRAJOM GWIOZDKI DO PODOŁKÓW
Z NIEBA Z CHMUREK SPADOWALI
Z GAŁĘZI SIĘ STURLIKALI | | |
| |
Na samym wirsycku cosi migo w nocy,
Moze gwiozdka z nieba, abo wilków łocy?
Hej, gwiozda, gwiozdecka złotem wyklijano,
Głosi narodzenie Niebieskiego Pana. | | |
| |
|
W tym roku kolędujemy z Asią, Dominiką, Misią, Zuzią, Adamem i Bartkiem, którzy w Ośrodku Kultury w Kaliszu Pomorskim nagrali swoje wersje polskich kolęd, z Wandą Łomnicką-Dulak, która specjalnie dla Państwa napisała nad Popradem 3 pastorałki oraz z zespołem „Kurdesz” i wykonawcami „Pastorałek Sądeckich” (nagranie archiwalne).
| | |
| |
 Mamy wiadomość z Ewangelii, że Chrystus, narodzony w stajni, złożony był in praesepio. Praesepe znaczy w polskiej mowie żłób. Jasła zaś zowią się zagrody pod żłobem, gdzie słomę na podściel pod konie służącą kładą; mówią się też jasia, kiedy w oborach, w których bydło stawa, nie masz żłobów, tylko w takie zagrody, z deszczek zrobione, kładą dla bydła słomę i sypią sieczkę.
Ten, co pierwszy wymyślił jasełka, o których niżej będę pisał, rozumiał, że żłób i jasła są imiona jednę rzecz znaczące, tę samę, co słowo łacińskie praesepe, przeto lalkom swoim i fraszkom dziecinnym, którymi wyrażał Narodzenie Chrystusowe, nadał imię jasełka. Które kiedy nastały do Polski, nie wiem, jak jednak pamięcią zasięgam, we wszystkich kościołach byty używane; obchodzono je tak jak groby wielkopiątkowe, lubo mało co ludzie stateczni, tylko najwięcej matki, mamki i piastunki z dziećmi, studenci z dyrektorami i młodzież doroślejsza obojej płci, pospólstwo zaś drobne niemal wszystko. | | |
| |
Matecznik Lachów Sądeckich doczekał się pięknego, bogato ilustrowanego opracowania zwyczajów kolędniczych.
Autorką książki „Co to za gwiozdecka nad Osowiom świyci” jest Magdalena Kroh - etnograf, od wielu lat związana zawodowo z Muzeum Okręgowym w Nowym Saczu, a także juror wielu przeglądów i konkursów folklorystycznych. | | |
| |

We wsiach Beskidu Żywieckiego z dawien dawna na pożegnanie starego i powitanie Nowego Roku kolędowały obrzędowe zespoły „Szlachciców” i „Dziadów” - zwane także „Przebierańcami”.
Wobec braku źródeł wskazujących na ich rodowód, przyjmuje się różne hipotezy, między innymi, że wywodzą się one ze średniowiecznych misteriów grywanych w kościołach, bądź z późniejszych popularnych w XVI wieku wędrownych widowisk i comedii del-arte oraz XVII-wiecznych komedii rybałtowskich. Obrzędy te kontynuowane współcześnie są żywym, wyrastającym z przywiązania do tradycji przejawem kultury ludowej. | | |
| |
 Swiatyj Weczer - odpowiednik rzymskokatolickiej Wigilii - obchodzony zgodnie z kalendarzem juliańskim 6 stycznia, będzie dla Łemków, mieszkających na południu Polski, czasem ucztowania po całodniowym poście i kolędowania, które w domach i cerkwiach na Welykim Poweczyrniu, czyli pasterce, tradycyjnie rozpocznie XV-wieczna kolęda, „Boh predwycznyj”.
Równie piękne, bo i pięknie na głosy śpiewane, są młodsze wiekiem łemkowskie kolędy: „Nowa radist stała”, „Nebo i zemla” oraz „Wo Wyslejemi”.
| | |
| |
 Słowianie zaczynali rok wiosną, gdy w promieniach słońca boga Swaroga i jego syna Dadźboga rozpoczynało się nowe życie. Nasze zwyczaje noworoczne wywodzą się więc bądź ze słowiańskich kultów agrarnych, bądź też ze zwyczajów rzymskich połączonych z gusłami uprawianymi niegdyś wszędzie dla zapewnienia sobie szczęścia i bogactwa. | | |
| |
 Nazwę Trzech Króli zaakceptowała tradycja ludowa wielu narodów.Oznacza ona dzień objawienia się Jezusa Chrystusa światu i w liturgii jest określany jako epifania (greckie epifaneia znaczy ukazanie się, objawienie). Na Wschodzie Objawienie Pana świętuje się od III wieku, na Zachodzie od IV wieku.
Święto to kończyło, trwające niegdyś od Wigilii Bożego Narodzenia, gody, okres „świętych wieczorów”, a rozpoczynało zapusty - karnawałowe zabawy. | | |
| |
|
|
|
|