Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Aktualności (ostatni kwartał)
Imprezy
Specjały
Przepisy i receptury
Przyprawy
Zioła
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Wierszowane jodło
Kuchnia od... kuchni
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Regiony
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Miejsca z... klimatem
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
REGIONALNE SMAKI - KUCHNIA Z OKRASĄ
WĘDLINY DOMOWE
GASTROMANIAK - INFORMACYJNY PORTAL KUCHARSKI
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
[PARTNERZY]egory
Instytut Orkana

ZWYCZAJE WIELKANOCNE.


Z zainteresowaniem przeglądnęliśmy ostatnio kilka prac o obyczajowości i obrzędowości związanej ze Świętami Wielkanocnymi w dwóch niezbyt od siebie odległych miejscowościach: Żegocinie w powiecie bocheńskim i Szczyrzycu w powiecie limanowskim.
Natknęliśmy się na sporo ciekawych, wartych zacytowania informacji, związanych  nie tylko z obyczajowością i obrzędowością, ale także osobliwymi, świątecznymi praktykami, które miały za zadanie m.in. odpędzanie złej mocy, zaklinanie pogody i urodzaju.
Zapewne  niektóre z owych praktyk mają swoje korzenie w czasach przedchrześcijańskich. Do niedawna stanowiły integralną część obrzędowości świątecznej, jednak coraz więcej z nich odchodzi w zapomnienie i zanika.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS

WIELKI CZWARTEK.
 
W okolicach Żegociny,  po przeniesieniu Pana Jezusa do ciemnicy i adoracji, gospodarz robił krzyżyki z palmy poświęconej w Niedzielę  Palmową. Zatykał je nad drzwiami wejściowymi domu, obory, wrotami stodoły.
Charakterystycznym elementem szczyrzyckiego Wielkiego Czwartku byli żebracy ściągający zewsząd o poranku pod klasztor. Cysterski opat, podczas uroczystości sprawowanych tego dnia, obmywał im nogi i obdarowywał każdego wielkim bochnem chleba.
Także i tu siadano wieczorem po domach do wyrabiania krzyżyków z „kocianek”  (to szczyrzycki nawa wielkanocnej palmy). Rozwiązywano kocianki, a powrozy i rzemienie, którymi były wzmocnione, skrzętnie chowano, by służyły do poganiania w polu koni i wołów.
Na stole leżał też przetak, a w nim chleb. Każdy domownik miał wykonać tylko jeden krzyżyk, ozdabiając go kwiatami oraz wstążeczkami i włożyć do przetaka. Krzyżyki czekały w nim do piątkowego świtania. Wówczas chłopcy przy wtórze śpiewów i rytmicznym terkocie kołatek roznosili je po polach wbijając w zagony. Przybijali je nad drzwiami wszystkich zabudowań w obejściach gospodarczych.


WIELKI PIĄTEK.

Również w okolicach Żegociny w Wielki Piątek, przed wschodem słońca, gospodarze roznosili po polach palmowe krzyżyki. Najwięcej z nich zatykano w oziminach. Wierzono, że zapewni to obfity plon i wytrzebi robactwo.
Tuż po świcie wychodzono z domostw całymi rodzinami, aby obmyć się w potoku na pamiątkę męki Chrystusa, ale także dla zdrowia.
 

WIELKA SOBOTA
.

Była przede wszystkim dniem święcenia pokarmów.
W skład żegocińskiej „święconki”  wchodziły: baranek z ciasta wypieczony w glinianej formie, pisanki, jaja gotowane na twardo w wywarze z łupi cebuli, zielonego żyta lub czerwi (larwy pluskwiaka znanego jako czerwiec polski), chrzan, chleb, masło, sól, wędlina (kiełbasa i boczek) oraz wielkanocna babka. Święconego, po przyniesieniu z kościoła nie wolno było nikomu tknąć. Musiało się czekać do uroczystego niedzielnego śniadania. Wyjątek czyniono tylko dla dzieci dając im po jednym jajku i kawałku babki.

W Szczyrzycu pokarmy do święcenia znoszono do tego z domów, w którym była największa izba.  Przyjeżdżał ksiądz i święcił kosze zdobione bukszpanem zawierające chleb, masło, jajka, kiełbasę i chrzan. Kolor jaj przeznaczonych do święcenia uzyskiwano podobnie jak w Żegocinie (gotowano je także w czarnej kawie).
Po południu, na znak kończącego się postu, w szczyrzyckich domostwach „oddawano żur”.  Chłopcy przygotowywali wiadra z wodą i popiołem. Ukradkiem wchodzili do izb wysprzątanych przez dziewczęta i wylewali brudną wodę na lśniące czystością podłogi. Złość dziewcząt (najczęściej jednak udawana), była proporcjonalna do zadowolenia chłopców.
 
Przed wieczornym nabożeństwem, święcono wodę i ogień.
Poświęconą wodę przynoszono do domu i przechowywano przez cały rok. Święconą wodą kropiono nią młodą parę wychodzącą z domu do ślubu i wracającą z kościoła, żegnano chłopców idących do wojska lub jadących w szeroki oraz wszelki inwentarz wychodzący po zimie na pastwiska. Czekała również na chodzącego po kolędzie księdza.
W Żegocinie praktykowano zwyczaj przynoszenia poświęconego ognia do domu. Odpowiednio wcześniej trzeba było odciąć z drzewa hubę, starannie ją wysuszyć i nawlec na drut. Chłopcy zapalali ją od poświęconego ogniska palonego przed kościołem i tlącą nieśli do domu. Taką hubą okadzano najpierw domostwo, izby, a następnie rozpalano ogień w piecu.
Zwyczaj święcenia ognia był domeną chłopców. Gdy w domu nie było syna, poświęcony ogień przynosił chrześniak, który za te posługę otrzymywał parę groszy lub cukierki.
W Szczyrzycu gospodarze przynosili do ognia „zatki” - zatyczki do jarzma dla wołów, aby jarzmo było silne. W czasie burzy zatki te opalało się w ogniu, a powstający dym miał rozpędzać chmury burzowe.
 
Ciekawy obyczaj praktykowały żegocińskie dziewczęta. Jeśli któraś nie szła do kościoła na sobotnie nabożeństwo, czekała na moment rozwiązania dzwonów zawiązanych w Wielki Czwartek. Jej zadaniem było wzruszenie patyczkiem ziemi we wszystkich doniczkach, bo rośliny doniczkowe miały lepiej rosnąć i wcześniej zakwitać.
 

NIEDZIELA WIELKANOCNA.
 
Świąteczne śniadanie było bardzo uroczyste. Dzielono się jajkiem, przegryzając je poświęconym korzeniem chrzanu (nie tartym), a następnie spożywano poświęcone pokarmy.
W żegocińskich domostwach skorupek z poświęconych jajek i skórek z kiełbasy nie wolno było dawać kurom czy psom lub kotom. Wierzono i obyczaju tego sumiennie przestrzegano, że wyniesienie poświęconych resztek w pole, pomiędzy niedawno zaorane skiby, ustrzeże pierzasty inwentarz przed lisami.

Szczyrzyckie śniadanie rozpoczynało się od zjedzenia kawałka poświęconego chrzanu, a dopiero po nim kawałka kiełbasy i jajka. Każdy domownik dostawał połówkę kołacza i garnuszek białej kawy. Niedojedzone pokarmy każdy miał skrzętnie sobie schować i dojeść dopiero po świętach zjadał. Także i tu skorupek z jaj nie wyrzucano, ale też nie wynoszono między skiby, lecz  skrzętnie zbierano i palono.
Po świątecznym, obfitym obiedzie zaczynającym się od rosołu z ziemniakami nikomu nie wolno było kłaść się, by nieco odpocząć, bo mogło sprowokować powalanie się zasiewów i problemów ze zbiorami.
 

LANY PONIEDZIAŁEK.

W Żegocinie obowiązkiem pierwszego domownika, który wstał w „dniu śmigurtnym” było obfite polanie wszystkich członków rodziny.
A później w ruch szło wszystko w czym można było unieść wodę - najczęściej  wiadra. Panny uciekały  z krzykiem, a te których woda się dosięgła głośno wyrażały swe niezadowolenie.
Zadaniem gospodarza był skropienie wodą poświęconą w Wielką nie tylko całego obejścia, ale też obsianych pól. Miało to zapewnić zdrowie zwierzętom i obfity plon.
 
W Szczyrzycu od domu do domu chodzili „śmigurtnicy-słomiaki”, odziani w ubrania wyplecione ze słomy. Stawali przed oknami domostw i wołali: Ocho, ichu, ocho, ichu! Gospodyni dajcież jajeczko! Będę Boga prosił, żeby kogut jajka nosił. Ocho, ichu!
Jajka wręczały śmigurtnikom dziewczęta (często były to jajka specjalnie na te okazję podkradane z kurników w czasie Wielkiego Postu i skrzętnie gromadzone), przez lekko uchylone okno, a przy okazji obficie oblewały ich wodą.

Na zakończenie zapraszamy do wysłuchania Wielkanocnych wspomnień” Teresy Długosz z Piwnicznej (MP 3).


Opracowanie: jph
Nagranie: Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl
Foto: archiwum
© JM Media 2010. All rights reserved.

Wykorzystano:
* C. Blajda, „Żegocina dawna i współczesna”, Żegocina 1993
* W kręgu żegocińskich baśni, obyczajów i zwyczajów”, red. Z. Wiśniewska, Żegocina 1998
* Opracowanie Haliny Matysiewicz  z Zespołu Szkół w Szczyrzycu.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
NATURA FOOD' 2011
PIERWSZY FESTIWAL ROSOŁU !!!
ŚLIWKOWY SZLAK ZAPRASZA
IV ŚWIĘTO RYDZA - WYSOWA'2011
MAŁOPOLSKI FESTIWAL SMAKU
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
TAPETY Z KALENDARZEM - 2012.
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY