
„Rozpoczyna się Wielki Piątek. Włościański dom. Obszerny, stary. Duża rodzina. Trzy pokolenia.
Młodsze pokolenie zobowiązane jest w tym dniu udać się do kościoła w Zbyszycach - pieszo, bo to jest umartwienie wielkopiątkowe...”.
Wielki Piątek - Irena Styczyńska (MP 3).
* * * * *
„Przychodzi sobota. Post. Wcześnie rano, bardzo wcześnie jeszcze nocą, miesiło się chleb, rozpalało wielki piec. Taka stara kuchnia - pod okapem - i przygotowane wszystkie narzędzia do tego, żeby ten chleb włożyć. Ale najpierw piekło się kołacze (...) dwojakiego rodzaju...”.
Wielka Sobota - Irena Styczyńska (MP 3).
* * * * *

„Śniadanie rozpoczynało się uroczyście. Już wtedy wszyscy w jasnych strojach. Już w gospodarstwie tylko lekkie prace zostawały... I wtedy zaprzęgało się bryczkę, pięknie wyczyszczoną, konie wyglansowane, uprząż na nich czarna i jechało się na sumę do kościoła z paradą...”.
Niedziela Wielkanocna - Irena Styczyńska (MP 3).
* * * * *
„A drugi dzień... Naturalnie, obowiązkowo do Zbyszyc. Po kolei. Jedni na ranna mszę, drudzy na sumę. No..., bały się dziewczęta wychodzić domu, jak szły do tego kościoła, bo rzeka blisko i chłopcy pod mostem czekali z wiadrami (...). Pięknie ubrane dziewczęta wciągali do tej rzeki i moczyli... Dokładnie - od stóp do głów...".
Śmigus Dungus - Irena Styczyńska (MP 3).
Tekst, foto i nagrania:
Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2008. All rights reserved.
|