Pierwsze wzmianki o ustanowieniu przez kościół święta Wielkiej Nocy i poprzedzającego go postu zawdzięczamy rzymskiemu filozofowi Tertulianowi (II w. n.e.); mówią one o liturgii dwudniowego wówczas postu, trwającego tak krótko ze względu na prześladowania chrześcijan. Święty Ireneusz pisał już o tygodniowym poście wielkanocnym odprawianym w Calii ok.190 roku. W IV wieku ustanowiono czterdziestodniowy Wielki Post; początkowo rozpoczynał się on w szóstą niedzielę przed Wielkanocą. Ponieważ nie wolno było pościć w niedziele, aby uzyskać liczbę czterdziestu wymaganych dni, doliczano Wielki Piątek i Wielką Sobotę, które właściwie należały już do Wielkanocy, a także cztery dni poprzedzające pierwszą! niedzielę postu. Tak więc w VII wieku wyznaczony został pierwszy dzień liturgii Wielkiego Postu i w ten sposób środa popielcowa sta1a się dniem rozpoczęcia postu przed Wielkanocą.
Zgodnie z nauką Kościoła, Wielki Post ma - podobnie jak wszystkie posty chrześcijańskie - znaczenie oczyszczające, umartwiające i powinien być czasem wzmożonej pobożności, dobrych, miłosiernych uczynków; ma nakłaniać do głębokiego i poważnego zastanawiania się nad sensem życia, przybliżać wiernym najważniejsze tajemnice wiary i przygotować ich do godnego uczestnictwa w wielkim święcie Zmartwychwstania.
Więc w dni Wielkiego Postu zwróćmy w nieskończoność
swe myśli i uczucia, na tam ten świat drugi,
do którego po stopniach złudzeń i nicości
schodzimy utrudzeni po ziemskiej wędrówce.
Niechaj szczypta popiołu przypomni tę wieczność,
Którą Chrystus obiecał tym, co go miłują.
Dla nich jest tylko życie, dla nich śmierci nie ma.
I radośnie w ich ustach brzmi: „memento mori”.
Witold Nanowski „Popielec”
Czas czterdziestodniowego postu wypada w doskonałym okresie: pozwala odpocząć po karnawale, a także oczyścić i wzmocnić ciało i ducha przed nadchodzącym, długo oczekiwanym latem. Przodkowie nasi, a zwłaszcza mieszkańcy wsi , przez wieki nie tylko bardzo gorliwie wypełniali zalecenia kościoła na Wi elki Post , ale także dobrowolnie narzucali sobie różn e dodatko we umart wienia. Post miał ćwicz yć silną wolę i umiejętność odrzucania pokus , nie wolno b yło tańcz yć , grac , a nawet gwizdać , nie można b yło okazy wać dobrego humoru , a rygory nakazywał y po wagę. Wiele osób rez ygnowało też dobrowolnie na przykład z palenia tytoniu ; chowano do szaf instrumenty muzyczne, bo niedozwolona była muzyka i śpiewy, praw ie zupełnie zanikało życie towarzyskie, a zastępowało je wspólne od mawianie pacierza i lektura pobożnych książek . Zygmunt Gloger w swoich „Notatkach ” pisał: W czasie wielkiego postu milkły wszędzie pieśni światowe i wesołe, ustępując miejsca nabożnym. Co lud wiejski dotąd zachowuje.
Niewiasty unikają strojów, świecideł i kolorów jaskrawych przywdziewając tylko szaty ciemne i najskromniejsze.
Choć wiele od tamtych czasów się zmieniło, ale i dziś osoby religijne w Wielkim Poście nie wyprawiają wesel, nie urządzają zabaw z tańcami ani też w takowych nie uczestniczą.
Najsurowiej poszczono w pierwszym i ostatnim tygodniu Wielkiego Postu , wó wczas z kuchni znikał y masło , mięso , często jajka , mleko i śmietana .
Domy zamożniejsze używały w tym czasie oliwy zamiast masła. Uboższe oleju. Jest nawet stare na post przysłowie „Mości Panie dobrodzieju dobre kluski na oleju”. Oliwą kraszono barszcz, a komuż ze starych ludzi nie były znane grzanki z chleba smarowane oliwą, osypywane kminkiem z cukrem lub solą i rumienione na ruszcie nad węglami. Grzanki takie z piwem grzaniem stanowiły zwykłą postną wieczerzę polską. Piwo grzane z żółtkiem nazywano polewką piwną, w czasie postów ulubioną i podawaną w szklanicach. Przyrządzano takie „mnichy” zapewne nazwane tak od tego, że w kuchniach klasztornych wzięły początek. Były to obwarzanki pokrajane w kostkę, sparzone wrzątkiem na sitku blaszanem, a polane na półmisku masłem z cebulą. Ryby stanowiły podstawę postu i dlatego przy wszystkich dworach, klasztorach i miasteczkach prowadzono ich hodowlę w licznych stawach i sadzawkach. W kuchniach możniejszych przyrządzano w poście z wielkich szczupaków „stokwisz”. (Gl oger )
* * * * *
POST KATOLICKI.
Warto przypomnieć, że do dziś post polega w głównej mierze na rezygnacji z konkretnych potraw, na spożywaniu ich w dokładnie określonym czasie, na jedzeniu nie dla przyjemności.
Już w bardzo młodych gminach chrześcijańskich poszczono, aby odpokutować za popełnione grzechy. W II wieku wprowadzono post obowiązujący przed przyjęciem sakramentów (post przed przyjęciem Eucharystii potwierdzony jest, począwszy od III wieku), w tym samym stuleciu ustalono zasadę postu przez jeden do sześciu dni poprzedzających Niedzielę Wielkanocną; potem zmieniło się to i według zachowanych źródeł post obowiązywał przez cały tydzień poprzedzający Wielkanoc. W okresie od IV do VI wieku dokładniej określono dni, w których należało przestrzegać postu. I tak np. w IV wieku ustalono czterdziestodniowy Wielki Post przed Wielkanocą, później adwent przed Bożym Narodzeniem, suche dni. Post polegał wówczas na przyjmowaniu tylko jednego posiłku dziennie.
Ale były też wątpliwości, czy w istocie chodzi o sam tylko post: pościsz, a mimo wszystko duszą Twoją włada gniew, inny nie odmawia sobie jedzenia, ale jest radosnym człowiekiem o przyjaznym usposobieniu - pisał Hieronim, jeden z czterech Ojców Kościoła Rzymskiego. Wielcy teolodzy pierwszych wieków chrześcijaństwa propagowali wprawdzie post, ale znacznie większą wagę przykładali do prawej, wewnętrznej postawy duchowej, a na pytania o powody zachowywania postu udzielali bardzo różnych odpowiedzi. I nic dziwnego, przecież Chrystus nie mówił nigdy o jakichkolwiek potrawach, które należałoby uznać za nieczyste, i co za tym idzie, zakazane. Mediolański biskup Ambroży głosił bardzo nowocześnie brzmiące przemyślenia na temat postów: Człowiek powinien preferować prosty sposób życia i spożywać proste naturalne potrawy, gdyż sposób odżywiania powinien być wyważony, unikać powinno się przesady, czyli obżarstwa i ciągłego dogadzania sobie przy stole, wszyscy powinni zadowolić się potrawami ze zwyczajnych warzyw i owoców, gdyż są one prawdziwym darem natury i tym rodzajem pożywienia, które z woli Bożej spożywali pierwsi rodzice.
Sądzę, że przez wieki nic nie straciło na aktualności także stwierdzenie innego z Ojców Kościoła - Chryzostoma: W żadnym wypadku to nie jedzenie samo w sobie jest rzeczą szkodliwą. Szkodliwe staje się wtedy, gdy kierujemy się nie głodem, lecz kiedy jedzenie staje się nałogiem, kiedy jemy i pijemy z przesadą i kiedy tak napychamy brzuch, że wydaje się iż pęknie z obżarstwa. Taki rodzaj jedzenia psuje nawet całą przyjemność spożywania posiłku (...) Sam post lub ograniczanie spożywania pewnych potraw nie jest wymogiem, który stawia nam Pan ze względu na siebie, lecz praktyka ta ma być pomocna w nabraniu dystansu do materialnej rzeczywistości, oderwaniu się od spraw codziennych i skierowaniu naszych wszelkich wysiłków i energii w duchową stronę naszej egzystencji.
W XI wieku teolog Burchard z Worms zestawił wszystkie reguły i zasady dotyczące postu, które zostały ogłoszone przez Ojców Kościoła lub przez sobory, i przyczynił się w ten sposób do mocnego zaistnienia w świadomości ówczesnych ludzi terminu abstynencji jako rezygnacji z potraw mięsnych. W średniowieczu przestrzegano więc dni postu ustalonych przez Kościół, a sam post został uznany za praktykę konieczną do zbawienia, pomocną na drodze do osiągnięcia osobistej doskonałości za podstawowe jednak i najważniejsze przykazanie każdego chrześcijanina uznano miłosierdzie i miłość bliźniego. Na Zachodzie od 1418 roku obowiązywał post eucharystyczny i przed przystąpieniem do komunii nie wolno było nic jeść od północy. Post ten zniesiono w 1964 roku, a w Polsce obowiązuje dziś jednogodzinny post eucharystyczny.
Wśród ludzi ściśle zachowujących post byli naturalnie kapłani wszystkich religii. Kapłanom egipskim i greckim nie wolno było jeść na 42 dni przed wyświęceniem, a zadawać pytania Pytii - kapłance wyroczni delfickiej - mozna było dopiero po 24 godzinach postu. Także faraon na kilka dni przed ważną ceremonią nie mógł przyjmować pokarmu. Przed świętami pościli również kapłani Azteków, a Esseńczycy w starożytnej Judei, tak jak dziś sufici, zachowywali czterdziestodniowe okresy postu. Dni te miały symboliczny charakter, w Biblii jest to bowiem czas pokuty, zadośćuczynienia, czas przygotowania się na spotkanie z Bogiem. Tyle właśnie dni pościł Jezus na pustyni dla osiągnięcia oświecenia, nim rozpoczął działalność jako nauczyciel, i przez tyle dni po swoim zmartwychwstaniu ukazywał się swoim uczniom. Czterdzieści dni pościł Mojżesz na górze Synaj, aby otrzymać tablice przykazań, i prorok Eliasz w czasie swojej drogi do góry Horeb.
Czterdzieści to liczba magiczna, bardzo często wymieniana jest w Piśmie Świętym i oznacza niemal zawsze czas pokuty, postu i modlitwy albo kary. Co ciekawe, takie długie okresy postu (trwające do sześciu tygodni) spotykamy w wielu kręgach kulturowych. Prawdopodobnie jest to związane z maksimum skutecznego działania.
Post tak naprawdę oznacza całkowite wstrzymanie się od jedzenia i picia, częściej jednak stosuje się tę nazwę do różnego rodzaju diet, których wspólną cecha jest rezygnacja z niektórych tylko potraw. Historia zna wiele form postów, obowiązujących z powodów kulturowych lub religijnych, np. post w celach proroczych stosowany był jako stan sprzyjający wizjom i objawieniom, a celem postu oczyszczającego było uzdrowienie, osiągniecie moralnych celów lub wprowadzenie się w stan ekstazy; w trakcie jego trwania unikano potraw uznanych za nieczyste (wartości lecznicze takiego postu potwierdzone zostały w przypadku różnych schorzeń). W niektórych społecznościach post był też rodzajem obrony przed demonami, np. post żałobny miał przychylnie nastrajać demony i duszę zmarłego.
Dziś każdy katolik może według własnego uznania wybrać sposób przestrzegania abstynencji, czyli zdecydować, który jest dla niego najwłaściwszy, najlepiej odzwierciedlający jego charakter. Najważniejsze jest to, żeby wszystko, co robi, było robione szczerze.
Niegdyś kościół wymagał powstrzymywania się od spożywania mięsa we wszystkie piątki, przez 40 dni Wielkiego Postu i w wigilie ważniejszych świąt. Dziś zasady powstrzymywania się od jedzenia pokarmów mięsnych, jak i postu ścisłego regulują w kościołach lokalnych szczegółowe przepisy. W wielu krajach konferencje biskupów uznały abstynencję za najpełniejszy sposób okazania bliskiego związku z kościołem. W trakcie dni postnych należy również przestrzegać zasad abstynencji; nie we wszystkie jednak dni, w które obowiązuje abstynencja, należy również automatycznie pościć. Kościół katolicki uznaje obecnie dwa dni postne - środę popielcową i Wielki Piątek. W te dni obowiązuje zarówno post, jak i abstynencja.
Ważną kwestią omawianą na II Soborze Watykańskim było uproszczenie zasad postu obowiązujących wiernych i przeniesienie odpowiednich kompetencji na biskupów w poszczególnych krajach; odtąd konferencje biskupów określają obowiązujące w danym kraju praktyki postne. Ustalono, ze dniem postu obowiązującym w całym powszechnym Kościele katolickim pozostanie Wielki Piątek i ze post ścisły obowiązuje w środę popielcową. W latach osiemdziesiątych minionego wieku konferencje biskupów ustaliły, ze w dni postne zezwala się na spożycie jednego posiłku - i jeżeli wystąpi taka konieczność - na spożycie dodatkowych dwóch małych przekąsek. Do przestrzegania postu zobowiązani są wszyscy katolicy, którzy ukończyli 21 lat, a nie przekroczyli 60. roku życia. Z przestrzegania postu zostają też zwolnieni wszyscy, którzy nie byliby go w stanie przestrzegać bez spowodowania dla siebie zagrożenia - z powodu słabego zdrowia, biedy czy też ciężkiej pracy.
Hanna Szymanderska - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2009. All rights reserved.
Na zdjęciu: Stacja Drogi Krzyżowej
z Kościoła w Toporowie k/Częstochowy autorstwa Zofii Kocot. |