 |
| |
|
|
| Wigilia i Boże Narodzenie | |
|
 U nos na Wilijo mama stale gotuwała dwanoście potraw.
Poniektóre to jesce se pamiętom, znom przepisy. Poniektóre juzem zapomniała… ale zawsze musiała być zupa korpielowa.
To była noprowde nolepso zupa jakojem jadła we Wilijo. Nawet borsc nie był taki dobry. A borsc to przewaźnie był z grochem „Jaśkiem”.
Łomastom, nie tylko we Wiliom, ale i bez cały rok były suski - susone śliwki. Jak się dobrze je uwędziło - jesienią, to później bez całą zimę było cem maścić. Pirogi ze suszonymi śliwkami gotuwało się właśnie na Wijiją. Tato mój nolepij lubił kase ze śliwkami, ale taką prawdziwą… | | |
| |
 Dla wszystkich niezdecydowanych, co na Wigilię podać, kilka propozycji kolacji wigilijnych przygotowała Hanna Szymanderska.
Jak napisała w e-mailu: ...mają one stanowić tylko model, gotowe zaś dzieło sztuki (wszak umiejętność dobrego gotowania nie bez powodu nazwano sztuką kulinarną), jakim będzie w każdym domu wieczerza wigilijna, zależy od każdej pani domu, bowiem Spiritus ubi vult spirat, et vocem eius audis - duch twórczy gdzie chce, tam wieje, i głosu jego słuchaj. | | |
| |
Każda z potraw wigilijnych ma przypisaną sobie symbolikę. I tak, ryby symbolizowały nie tylko dawny znak chrześcijan, ale przypominały także chrzcie. Stąd zapewne powszechna ich obecność pośród wigilijnych potraw.
Współcześnie z Wigilią kojarzy się - przede wszystkim - karp, ale przecież stare książki kucharskie pełne są wigilijnych przepisów na inne ryby słodkowodne; szczupaki, sandacze, liny czy karasie. Coraz częściej pośród wigilijnych potraw spotykane są śledzie.
| | |
| |
Wieczór wigilijny to przede wszystkim uroczysta postna wieczerza podawana na stole zasłanym sianem i nakrytym białym obrusem. Przed jej spożyciem - jak w całej Polsce - domownicy dzielili się opłatkiem wybaczając wzajemnie urazy i składając życzenia pomyślności w przyszłym roku. Opłatkiem należało podzielić się także z bydłem. | | |
| |
 Podczas śląskiej wieczerzy wigilijnej stół musi być nakryty lśniąco białym, wykrochmalonym obrusem, udekorowanym gałązkami jedliny. Oczywiście, pod obrusem musi być sianko, a na stole wolne nakrycie dla kogoś bliskiego, kto odszedł, niespodziewanego gościa lub samego Pana Boga.
Ciekawe w ilu śląskich domach praktykowany jest obyczaj wkładania pod każde nakrycie pieniążka? Czyniono tak, by w cały następnym roku rodzina nie zaznała biedy.
Potrawy bez których trudno wyobrazić sobie śląska wigilię to m. in.: moczka (na zdjęciu), siemieniotka, zupa migdałowa, gołąbki postne, makiełki (makówki) - podawane na różne sposoby oraz śląski kompot wigilijny. | | |
| |
 Dolny Śląsk jest wyjątkowym miejscem na naszej kulinarnej mapie. Spotykają się tu różne kultury. Najwyraźniej uwidocznia się to w czasie świąt, kiedy na stołach pojawiają się tradycyjne potrawy charakterystyczne właściwie dla wszystkich regionów Polski, dawnych kresów wschodnich, a także specjały świąteczne typowe dla różnych mniejszości narodowych i etnicznych.
Doskonałą okazją do poznania potraw wigilijnych i bożonarodzeniowych są prezentacje Tradycyjnych Stołów Wigilijnych, Jarmarki Adwentowe i różnego rodzaju spotkania opłatkowe organizowane zarówno we Wrocławiu, jak i w wielu innych miejscowościach Dolnego Śląska.
Z takich właśnie imprez pochodzą przedstawione poniżej wigilijne przepisy. | | |
| |
Kolację wigilijną rozpoczynano dzieleniem się „anielskim chlebem”, białym jak śnieg opłatkiem zgody. Postnych potraw było na wigilijnym stole siedem, dziewięć albo jedenaście. Jedno miejsce czekało na tego, kto samotny, zdrożony i głodny przyjdzie, by zasiąść, posilić się i czekać wspólnie z rodziną, która go przyjęła, na Boże Narodzenie. Pierwszy dzień świąt był świętem rodziny, w drugi zaś szło się w gościnę albo przyjmowało się gości. (...)
Na świątecznym, gwiazdkowym stole w towarzystwie przepysznym, rozsiadał się smakowity po siedmiokroć faszerowany indor - wspomina Andrzej Grzyb w „Kociewskiej książce kucharskiej”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Bernardiunum. | | |
| |
 Na Kujawach do przygotowywania wieczerzy wykorzystywano kaszę jaglaną, groch, kapustę, fasolę, grzyby, śledzie, jabłka, orzechy i mak. Podawano zupę z suszonych owoców, barszcz lub zupę grzybową.
Ryby najczęściej smażono, a kaszę jaglaną podawano ze śliwkami i cynamonem.
Dodatkowo można było skosztować klusek z makiem, ciasta drożdżowego, strucli z makiem, pierniczków i ciasteczek na amoniaku. | | |
| |

Wybrane potrawy tradycyjne:
postnica, barszcz czerwony z uszkami, maczanka grzybowa, pieróg, pierogi z kapustą i serem, kapusta z grzybami i grochem, gołąbki z ziemniakami i kaszą gryczaną, kasza ze śliwkami, piernik rozczyniany, kutia. | | |
| |
Wybrane potrawy tradycyjne:
barszcz na żytnim zakwasie, kapusta z grochem, chapcie lasowiackie (gołąbki), kugiel, dzionie rakowskie, piernik z żytniej mąki. | | |
| |

Wybrane potrawy tradycyjne:
zupa rybna, juszka wigilijna, pierogi z kapustą i grzybami, kapusta z grzybami, kartacze, puchate racuchy drożdżowe, strucla makowa, kompot z suszu. | | |
| |
Na tradycyjny jadłospis wigilijny na Sądecczyźnie oraz Ziemi Limanowskiej składały się potrawy przyrządzane z płodów rolnych, zebranych z tutejszych pól i runa leśnego.
Powszechnie jedzono zupę z suszonych grzybów, kapustę z grochem i kasze, a pito kompot z suszonych owoców.
Zaglądnijmy na wigilijne stoły lachów sądeckich i limanowskich. | | |
| |

Dawniej z mąki owsianej, dzisiaj z płatków.
Obecnie kisimy też żur z razowej mąki pszennej. Jest łagodniejszy, a równie smaczny. Mówię i piszę „żur”, a nie żaden żurek.
Żur to ma być gęsty, pachnący i sycący żur. Żurek to miastowa chlapocina, przyprawą „Maggi” zamęczona.
| | |
| |
 Na jednym z przeglądów jadła regionalnego przypomniało o nim Koło Gospodyń Wiejskich z podkrakowskiego Bębła.
Jak się jednak okazuje, „kwosek” znany jest przede wszystkim jako „garus” i nie jest tradycyjną wigilijną potrawą małopolską lecz… śląską. | | |
| |
 Tę wigilijną zupę podpatrzyłem przed kilku laty w Białym Dunajcu na przeglądzie góralskiego jadła świątecznego i karnawałowego.
Jej wspaniały, zaskakujący i niepowtarzalny smak sprowokował mnie do opanowania sposobu kiszenia grzybów (rydzów i opieniek). | | |
| |
Ze smakowitej, tradycyjnej kuchni Ziemi Limanowskiej prezentujemy zupy wigilijne, które poleciły nam Koła Gospodyń Wiejskich z Młynnego i Krasnych Lasocic.
Są to: żur wigilijny z grzybami, rosół grzybowy, zupa wigilijna z zielonego groszku. | | |
| |

Borsc trza ukisić tydzień wceśniyj ze surowyk burocków, bez zodnyk tam dopraw.
Jo taki borc kisony przed świyntami zawse mom.
| | |
| |
 Ryby były jadane przez górali bardzo rzadko. Powszechnie występujące w rzekach i potokach nie cieszyły się specjalnym zainteresowaniem. Nie były też obecne na świątecznych stołach. Bo wiycie, syćka co żyło w rzykach i potokak downi górole gadami nazywali. A gadów we wiliom i świynta zryć się nie godziło... - wyjaśniła nam onegdaj Wanda Czubernatowa.
Czy dzisiaj potrafimy wyobrazić sobie wigilię bez karpia lub innej ryby?
| | |
| |
 Opaczniak, karapuda, mops, świk, szaranek - to przykłady kilku używanych w polskich regionach nazw karpia.
Ryba ta jest daniem typowo wigilijnym i poza świętami jest jedzony sporadycznie - wynika z niedawno prowadzonych badania konsumenckich. Na 24 badane osoby, jedynie 3-4 deklarują jedzenie tej ryby poza Wigilią, ale i one jadają karpia nie częściej niż trzy razy w ciągu roku. Poza Wigilią karp trafia na stół z okazji np. imienin, przyjęć lub… przypadkowo. | | |
| |

Zaczynamy od pierogów łomnicańskich.
Prezentuje je Małgorzata Polańska-Kubiak z Łomnicy-Zdroju w Beskidzie Sądeckim (na zdjęciu obok).
Wierszowany przepis na ich przygotowanie przekaże Państwu Wanda Łomnicka-Dulak.Będą też pierogi spod Tatr, spod Limanowej, słynne knedle z susek sechlońskich, spod Limanowej oraz łazanki z polewą śliwkową lub owocową. | | |
| |
|
|
|
|