Do Małopolski jakimś sposobem przywędrował, a jeden z jego wariantów (jest ich kilka) zdarzyło nam się jeść także pod Tatrami - w Białym Dunajcu.
Pochodzenie „garusa” potwierdza informacja ze stron internetowych projektu „Śląski Produkt Regionalny” realizowanego przez Śląski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Częstochowie.
Czytamy w niej: Historię wytwarzania tej potrawy znaleźć można w zbiorach S. Ciszewskiego z 1887 r.
Ta owocowa zupa podawana jest w okresie bożonarodzeniowym jako danie wigilijne lecz także w upalne dni spożywana jako chłodnik.
Kolor zupy jest brązowy z prześwitującą, białą fasolą. Barwę brązową dają pokrojone suszone owoce śliwek jabłek i gruszek.
GARUS PO ŚLĄSKU.
Składniki:
2 szklanki suszonych śliwek, łyżeczka cukru, szklanka fasoli.
Wykonanie:
Suszone śliwki gotujemy aż będą miękkie.Wywar powinien być wyraźnie brązowy, przezroczysty i klarowny. Ugotowane owoce pozostawiamy w całości, wywar lekko słodzimy i… zupa gotowa.
Podajemy ją z ugotowaną uprzednio fasolą (jak widać na zamieszczonej fotografii).

GARUS PO KIELECKU.
Składniki:
2 szklanki suszonych śliwek, łyżeczka cukru, sok z cytryny, pół szklanki kaszy jaglanej, pół szklanki śmietany.
Wykonanie:
Ugotowane śliwki przecieramy przez sito, mieszamy z wywarem, dosładzamy do smaku. Jeśli uważamy, że zupa jest niezbyt kwaśna (a kwaśna być powinna) dokwaszamy ją sokiem z cytryny. Zabielamy śmietaną. Podajemy z ugotowaną na sypko kaszą jaglaną.
W okolicach Masłowa (na Kielecczyźnie) „garus” gotowany jest na… mleku i podprawiany mąką rozmąconą w wodzie.
Garus z podkrakowskiego Bębła, o którym wspominaliśmy na wstępie, podawany był z ziemniakami.
Garus jedliśmy onegdaj w Białym Dunajcu. Przygotowany był na wywarze z wędzonych śliwek węgierek, a owoce - po rozgotowaniu - były przetarte przez sito. Podprawiony był odrobina mąki ziemniaczanej, podbity solidnie śmietaną, a podawany z hałuskami (charakterystycznymi góralskimi kluseczkami).
Dodajmy, że nasze poszukiwania przepisów na „kwosek” zaowocowały pewnym ciekawym spostrzeżeniem onomastycznym. Zwróciliśmy bowiem uwagę na występowanie nazwiska „Garus” spotykanego na Śląsku, w Małopolsce i na Kielecczyźnie, spostrzegając że jest ono zdecydowanie najbardziej popularne na obszarze Beskidu Śląskiego, szczególnie w okolicach Bielska Białej. Okazało się też, że familia państwa ”Garusów” jest dość liczna oraz - by użyć socjologicznego określenia - dość mobilna, zamieszkuje bowiem różne miasta i regiony Polski, w tym oczywiście stolicę.
Jeśli więc spotkamy „garus” pośród 12 wigilijnych potraw, wiedzmy że powinniśmy być za niego wdzięczni śląskiej kuchni regionalnej.
Leszek Horwath - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2006. All rights reserved.
Foto: strona internetowa „Śląski Produkt Regionalny” |