Ponad połowa ryb słodkowodnych odławianych w Polsce to właśnie karpie, a najsłynniejszymi regionami ich hodowli są: Małopolska, Lubelszczyzna i Świętokrzyskie.
Jak kupować karpia?
Idealny karp powinien:
* ważyć od 1,2 do 1,5 kilograma (ryba lżejsza jest bardziej oścista, a większa zbyt tłusta - bywa też, że jej mięso może po przyrządzeniu mieć błotnisty posmak);
* pochodzić z polskich hodowli, co daje gwarancję wyższej jakości (dobrze byłoby znać również dokładniej miejsce jego pochodzenia - producenta);
* mieć zdrową skórę pozbawioną uszkodzeń, nalotów czy pasożytów;
* pływać w czystej, przejrzystej wodzie (ryby dobrej - jakości już ubite - powinny mieć czerwone skrzela, świadczące o świeżości).
NAJLEPSZE SĄ KARPIE KRÓLEWSKIE - ODMIANA O JASNEJ SKÓRZE, ZŁOCISTYM ODCIENIU, POZBAWIONE ŁUSEK, BĄDŹ POSIADAJĄCE ICH NIEWIELE.
Karp jest - dość powszechnie - uważany za rybę smaczną i zdrową. Gdzie więc leżą przyczyny jego niskiej konsumpcji?
Według cytowanych powyżej wyników badań, przyczyny małego spożycia karpia to:
* brak karpia w stałej ofercie sklepów i hurtowni
* kłopotliwej i czasochłonna obróbki ryby, zwłaszcza gdy jest kupowana jako żywa i w całości
* karp jedzony poza okresem Wigilii i świąt Bożego Narodzenia: nie smakuje tak samo,
* karp jako ryba tłusta, jest raczej kojarzony z okresem zimowym niż letnim, choć istnieje świadomość, że tłuszcz rybi jest zdrowy, a nawet przekonanie, że: im tłustsza ryba, tym zdrowsza;
* w trakcie roku jest „rybą zapomnianą”.
Tymczasem, dietetycy polecają ryby jako cenne źródło łatwo przyswajalnego białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, witamin A i D3, mikroelementów i fosforu. Ze względu na niską zawartość cholesterolu mięso ryb jest dużo zdrowsze od mięsa czerwonego. Dieta, w której wołowinę i wieprzowinę zastępują ryby, sprzyja zdrowiu, zmniejsza ryzyko zawałów i udarów mózgu.
Jedzmy nasze, polskie karpie - CZĘŚCIEJ !!!
(jph) |