Nie wiym moze to z madziarskiego, abo z wołoskiego, nie nasa rzec, my nie lilngwiści. Nasa rzec jest pozbacować jak tyn hałdamas na nasyj wsi sie odbywoł.
Po kozdyj więksyj robocie parobcy i domownicy wołali - gazdo, hałdamas! Ale prowdziwy i ostatecny to był wtej, kie juz wszystka polno robota była skońcono. Kie mozno było siednąć i odpocąć. Kie juz zboze, konicyna i potrow były w stodole. Grule wykopane, buroki i korpiele obrane, a kapusta ścięto. Wtej mozno było całom gębom rzec - hałdamas!
Jesce kto nie kto grule kopoł, ale hrubsi gazdowie juz sie za siocie brali. Juz i pastuskowie mieli lzyj, bo na tych nasych małych zogonkach trza było krowiny i insom zywine trzymać na łacusku, ale teroz jako godali: „Po świętym Michale moge paść i po powale”, a „po świętej Jadwidze moge paść kany uwidze”.
Mozno było krówki puścić z łańcusków i kany chciały to sie pasły.
Były tyz i zwady, bo choćkto mioł młodom konicyne, a tu cudze krowy, no, no! I trza było przypilnować coby sie nie bodły. Hej.
Pogoda jesienno, piyknie, gaździna upiekła bufty na maśle, słuzący tłustom gęś zabił, słuząco oskubała, teroz sie piece w piecu piekarskim w zeliwnyj brytfance.
Polywka z jagnięciny juz dochodzi na piecu, grule uwarzone, a na okrase na słodko korpiele z mlykiem i marchewkom.
Jak hałdamas, to hałdamas!
Bioło kawa, syr ze śmietonkom, jojka, śliwki wędzone, bo urodzoj był.
Gazda postawił kwaterecke, spólnik drugom i jakosi zycie stało sie weselse. Grod wytłuk , ale jesce zostało, mysy grule jadły, ale nie wszystkie zdązyły zezryć.
Dzieki Ci Boze, za zdrowie i urody (plony) Stodoła pełno, piwnica pełno...
Dziadku! Obudź sie ! To było downo. Wtej my sie ciesyli wszystkim, a teroz nie wolno sie ciesyć! W telwizorze cięgiem pokazujom jak sie nolezy złościć na cały świat, jakie bezrobocie, jako biyda (co oni wiedzom o biydzie, ci dzisiyjsi...).
Dziadek wrócił do rzecywistości i dalejze nukać...
- A uwarzyłabyś co takiego nowego, takiego insego, takiego jak w tych ksiązkach, o jakie to piykne jodło! A my ino cięgiem gęsine, jagnięcine, korpiele (jak to w zwyku kozdy chłop cygani i opowiado ze baba nie umiy warzyć).
Wzion pore ksiązek kucharskich i cyto...
- O, takie na hałdamas współcesny uworz i usmoz! O, ino trze mieć gorgonzola, salsy, awokado, fenkuła, pesto, rukole, tabasco, makaron penne, rawioli, tortellini...
O matko jedyno! Kruca pysk! To juz uworz te polywke jagnięcom z grzybkiem, marchewkom, pietruskom i kurwankiem...
Pozdrawiom Was hałdamasowo!!!
Babka Krzysia z dziadkiem i rukolom.
Wanda Czubernatowa - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2011. All rights reserved. |