Była młodość, słonko, zebrania i posiady. Heniek Cyganik, Czesiek Parysz, Lucyna Szubelowa, Wiesiek Kolarz, Andrzej Torbus, o mamo! Ilu nas było! Józek Baran, Adam Ziemianin...
Niektórzy poszli na niebieskie łąki, inni są uznanymi poetami i pisarzami...
Heniek Cyganik baciarzył z nami naszą wesołą góralską baciarką. Ja miałam w Klubie Rolnika (były takie) kabarecik Fijołek od fijoła i sobie podróżowaliśmy po Polsce z występami. Często bywał z nami Heniek, a zdarzało się, że któryś z fijołkowych aktorów nie był dysponowany, Heniu każdego zastąpił.
Jednego razu był u nas w Klubie z synkiem. Nasz Franek miał „wychodne” to zastąpił go Heniu, a ja wrzeszczałam na niego gdzieś był! I groziłam mu świńską szczęką. W pewnym momencie synek Kamil zerwał się z miejsca i płacząc ze strachu i złości wołał - nie bij mi tatusia!
Przedstawienie było super, ale uspokoić chłopca było trudno.
Przyjaźniliśmy się z Janem Salamonem malarzem i poetą, malował nam portrety, Heniek wymyślał fraszki, rysowali komiksy, pisał scenariusze , prowadził, koncerty i zasiadał w jury konkursów teatralnych, był przy tym wesoły, mądrym i dobrym człowiekiem...
I było to i owo, wszystkiego nie mogę powiedzieć...
„Wspomnienia są jak ćmy” to słowa Henia i listy pisał ładne, cyganiąc jako ten Cyganik prześlicznie...
Wspomnienia są jak ćmy, lecz palą się w blasku świec. Tyle, że teraz mało kto świeczkę świeci...
Jasiek Plewa sie pobiyroł...
Dyć mi nic nie jest i nic mi nie bedzie
Kostusia siado ze mnom przy obiedzie
i przy kroplówce skubie mnie za usko
a pote cicho przydusi poduskom...
I coz mi bedzie? No rzeknijcie sami
Moze tęsknica ino...Za górami...
|