To zaś konie okulałykowol
kuł je przez dzień cały
Abo zospy takie były
ze sie całe sonki wryły!
Casem loło i ciapało
Mikołaja wypłukało
Ka ześ Mikołaju święty?
My cekomy na prezenty!
Tak nos w chałupie cyganili
sami prezenta włozyli
pod poduske ciemnom nocom
kiedy gwiozdki nie migocom.
Jaze roz sie wreście zjawił
worek na stole postawił
- Przezegnoj sie godo bratu
-dostanies ciostecko za to!
- Nie chce ciostka za nagrode
i pociągnął go za brode !
Broda w gorści mu została
Pod brodom sie pokozała
Ujka Władka tłusto gęba
jesce z papiyrusem w zębach!
Tak sie skońcyła przygoda ujka, co chcioł udawać świętego. Od tego casu kozdego Mikołaja pociągali my za brode i ciągle nom przychodziło na myśli, ze moze kidy przyjedzie z prowdziwego nieba, prowdziwy święty Mikołoj i przyniesie cały worek prezentów.
Takie wspominki z dzieciństwa sie plącom po głowie na starość. Teroz to pod choinke składajom dzieciom prezenta, cołkiem po zogranicnemu. I Mikołoj jedzie kajsi z północnych krajów reniferami! Kto to widzioł! I kto widzioł renifera w Polsce?
My to ni mieli zachcianek i nie pisali listów o prezenta. Co ta doł, jabłusko, copecke, ksiązecke, casem cekuladke, ale rzodko. Teroz rower, komputer a za chwile auto. Prowdziwe. Na ekologicne spaliwo.
Zegnojcie wspominki...
Święty Mikołoj - wspominek - Wanda Czubernatowa (MP 3).
Wanda Czubernatowa - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2009. All rights reserved. |