Dnie coraz krótsze, zima tuż, tuż, wyciągnęliśmy ciepłe kurtki, szaliki, czapki i rękawiczki. Coraz bardziej wabią nas długie wieczory z książką przy kominku. Nie wiem jak Państwo, ale ja lubię wtedy do szelestu przewracanych stron dodać kubek herbaty. Sam nie wiem czy wtedy lepiej smakuje mi książka czy herbata. Oczywiście jeden warunek, i herbata i książka muszą być naprawdę dobre. Uciekamy wtedy w inny świat...
Kiedyś niespecjalnie przepadałem za bursztynowym napojem. Pamiętam jeszcze marne namiastki herbaty, które były dostępne w sklepach. Pamiętam też koszmarny zwyczaj picia jej w szklankach. Nawet wtedy mi to zbytnio nie przeszkadzało. Zwyczajnie nie wiedziałem co dobre. Dopiero dwa zdarzenia spowodowały, że zmieniłem zdanie. Jedno to upływ czasu. Wkroczyliśmy w inną epokę. Można kupić naprawdę przyzwoite gatunki herbaty. Drugie zdarzenie było osobiście dla mnie o wiele donioślejsze. Ożeniłem się, a moja żona jest miłośniczką herbaty. No i wtedy nie miałem jeszcze kominka.
Nie, nie mam zamiaru pisać o rodzajach i właściwościach herbaty (z jednym wyjatkiem). To wiedza tak obszerna, że trzeba tu prawdziwego specjalisty. Chciałbym raczej podzielić się z Państwem moją sympatią do tego wspaniałego napoju. Jednak sympatia obejmuje również odrobiną wiedzy o herbacie.
Pierwsza wzmianka o roślinie herbacianej pojawiła się w III wieku p.n.e. i mówiła o chińskim lekarzu, który zalecił ją jako środek wzmagajacy koncentracjęi bystrość. Istnieje też kilka legend mówiących o odkryciu herbaty jako naparu. Według jednej z nich, dobroczynne właściwości herbaty odkrył cesarz Szen Nung. Był to człwiek uczony i zamiłowany zielarz, który ze względów higienicznych pijał wyłącznie przegotowana wodę. Podobno pewnego dnia, gdy cesarz wypoczywał pod krzewem dzikiej herbaty, powiew wiatru strącił kilka listków herbaty do wody, która gotował cesarz. Napój, który w ten sposób uzyskał wprawił go w ożywienie i pokrzepił.
Początkowo napój herbaciany traktowany był jako lek, sporządzany ze świeżych zielonych liści pochodzących z dziko rosnących drzew herbacianych. Z czasem rozwinął się system suszenia oraz przetwórstwa liści. W przeciągu kilku wieków popularność herbaty bardzo wzrosła, doceniono jej właściwości. Dziś jest tak pospolitym napojem, że właściwie nie zaprzÄąamy sobie nią głowy. Częściej zadajemy sobie pytanie: kawa czy herbata? Namawiam was na herbatę.
Teraz czas na wyjątek. Tym wyjatkiem jest herbata czerwona. Odkryłem ją kiedy przekroczyłem masywne 100 kilogramów zywej wagi, a wzrostu jestem raczej hmmm, hmmm... średniego.
Czerwona herbata nosi nazwę Pu-Erh. Jej ojczyzną jest południowa prowincja Chin, Yunnan. Znana już była w czasach dynastii Tang (618-907). Pu-Erh produkowana jest metodą tradycyjną, lecz także jedyną w swoim rodzaju. Z jej dobrodziejstw początkowo mógł korzystaś jedynie cesarz. Zwykły obywatel nie mógł nawet posmakować tego eliksiru. I chociaż od czasów dynastii Tang minęło już wiele wieków, nie wiadomo właściwie, jak dokładnie przebiega proces jej produkcji. Jej zdrowotne działanie jest tym skuteczniejsze, im dłużej pozwala jej się dojrzewać w odpowiednich warunkach. Najkosztowniejsze, ale zarazem najlepsze czerwone herbaty Pu-Erh fermentują w tajemniczych grotach przez około 60 lat! Różni ja to od pozostałych herbat, które powinny być możliwie świeże.
Amerykanie nazywają Pu-Erh "mordercą tłuszczu". Ta drastyczna nazwa dokładnie określa działanie Pu-Erh. Badania naukowców dowodzą, że większość pacjentów pijących regularnie tę herbatę w ciągu miesiaca straciło od trzech do dziesięciu kg.
Zaciekawić może fakt, że utrata wagi nastąpiła przy normalnym sposobie odżywiania. Jednak znacznie ważniejsze jest to, że spadek wagi się utrzymywał. Można więc tu mówić niejako o naturalnym sposobie odchudzania. Wierzcie mi to działa, sam spróbowałem. Ponadto badania prowadzone na uniwersytetach we Freiburgu i Heidelbergu oraz w Paryżu dowodzą, ze Pu-Erh:
* wspomaga pracę wątroby,
* obniża poziom cholesterolu,
* oczyszcza organizm,
* pobudza procesy trawienne,
* skutecznie walczy z nadwagą,
* łagodzi skutki spożycia alkoholu,
* wzmacnia organizm.
Istnieje 10 kategorii jakościowych tej herbaty. Najlepsza jest Pu-Erh liściasta, która ma delikatny aromat i dużą skuteczność działania. Herbaty gorsze jakościowo poznamy po zdecydowanie gorszym aromacie. Uzdrawiajace działanie nie będzie również tak skuteczne jak w przypadku lepszego gatunku. Pewność, że nabywamy oryginalną, nie podrobioną herbatę daje nam oznaczenie Pu-Erh oraz to, że była paczkowana w Chinach.
Aby herbata oddała wszystko to, co w niej najlepsze, zaparzajmy ją klasycznie. Na jedną filiżankę używamy niepełną łyżeczkę liści Pu-Erh. Zalewamy wrzątkiem i zostawiamy na 3-5 minut, w zależności od osobistych upodobań. Możliwe jest dwu - lub trzykrotne zaparzanie tych samych liści. Specjaliści zalecają pić 3-5 filiżanek dziennie. Spróbujcie Państwo sami.
Piotr Tengowski - potrawyregionalne.pl
Foto: archiwum |