V ŚWIĘTO GOLONKI PODKARPACKIEJ !!!
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Aktualności (ostatni kwartał)
Imprezy
Specjały
Przepisy i receptury
    Wielkanoc
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięsa
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Miody
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Zioła
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Wierszowane jodło
Kuchnia od... kuchni
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Regiony
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Miejsca z... klimatem
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
KONKURS FOTOGRAFICZNY
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ
Kalkowski
KUCHNIA WROCŁAWIA
PSZCZELI PARK - PORTAL NIE TYLKO DLA PSZCZELARZY.
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
[PARTNERZY]egory
Instytut Orkana

MAGIA CHLEBA.


Z pieczeniem chleba, sprzętem służącym do tego celu oraz z samym chlebem związane były różne wierzenia.
Chleb zawsze miał znaczenie magiczne.
Z „zachowania” się i wyglądu chleba przed, podczas, a także  po wypieku wnioskowano o pomyślności rodziny.

Chleb traktowano jako symbol dostatku i płodności. Używano go w akcjach inicjujących, zapoczątkowujących jakieś działanie lub stan oraz w akcjach kończących go, finalnych. Stosowano go jako ofiarę dla przodków.
Chleb odpędzał demony. Wierzono np., że demona można było przekupić obietnicą kołacza z jarmarku.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS

Często traktowano chleb jak żywą istotę, mogąca przejmować konsekwencje zachowań magicznych swego właściciela.

Spójrzmy, jak o magicznych właściwościach chleba pisali XIX-wieczni badacze.


MAGIA MIŁOSNA.

Dla pozyskania sobie miłości chłopców, dziewczęta znają rozmaite sposoby, jak to:
1) Gdy dziewka chleb z pieca wyjmuje, to pierwszą bułkę tego chleba oblewa wodą, wodę tę w małej flaszeczce niesie do kościoła lub cerkwi i do kropielnicy ulewa, a ukochany przez nią chłopiec, gdy się tą wodą przeżegna, to na pewno jej mężem zostanie.
2) Tuż obok śladu wydeptanego na drodze przez wybranego chłopca, dziewczyna wydeptuje swój własny, potem z każdego bierze po szczypcie piasku i zagniata ciasto na chleb rozczynione. Jeżeli zdoła dać mu do zjedzenia choć kawałeczek upieczonego z tego ciasta, to go niezawodnie pozyska (…)
3) Dziewka, gdy zaczyna krajać chleb, zatrzymuje pierwszy skrawek, przylepkę, dla siebie, na to, aby ją chłopcy kochali i aby kiedyś przylepił się do niej
.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 161.]


SZACUNEK DLA CHLEBA.

Bochenka chleba nie godzi się kłaść na stole na wywrot, tj. spodnią skórką do góry, bo to oznacza nieuszanowanie dla daru bożego i kłótnia nastanie stąd w domu.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 167.]


O DAROWYWANIU NADGRYZIONEGO CHLEBA.

Kto je chleb, nie powinien tego kawałka, który już sam nadkąsił, oddawać ani innemu człowiekowi, ani kotu lub psu, bo to mu odbierze siły i zdrowie i przeniesie na tego komu ten chleb odda.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 167.]

A to zapiski innych autorów o magii i wróżbiarstwie związanym z chlebem:

Jeżeli chleb z masłem upadł na podłogę tak, że masło zostało pod spodem, to ten który ów chleb upuścił, zubożeje, wzbogaci się, jeśli masło zostało na wierzchu.
[R. Lilientalowa, Przesądy żydowskie, „Wisła”, t. 14, s.641.]

Gdy się chleb upiecze, należy go umyć czystą wodą, a resztą tej wody wykropić kąty w domu i w piecu, odmawiając „wieczne odpoczywanie” za duszę zmarłej gospodyni, która  w tem piecu chleb piekła.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Przed wsadzeniem chleba należy wymiatać ogień z pieca piekarskiego pomiotłem, umaczanem w czystej wodzie, boby się ogień gniewał, gdyby np. pomiotło umaczano w pomyjach.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Wybrawszy ciasto z dzieży trzeba zaraz dzieżę nakryć wiekiem, aby odkryta nie stała, bo to nie dobrze.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Chleba w Wielki Czwartek wypiekać nie można, jeżeli zaś konieczność do tego zmusza, to aby na urodzaj nie wpłynęło ujemnie, należy dać na msze, a już w ciągu całego roku wystrzegać się w dni czwartkowe wypiekania chleba.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Nie można wyjąwszy pierwszy bochenek z pieca krajać go nożem, a tylko trzeba go łamać, bo chleb do siedmiu razy nie uda się.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Wsadziwszy chleb w piec gospodyni podnosi dzieżę z ziemi i na to miejsce, gdzie dzieża stała, pryśnie wodą (pozostałą od chleba) na krzyż i przeżegna, bo już to miejsce jest ważne, gdzie dzieża stała.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Wyjąwszy chleb z pieca trzeba szybko oblać zimną wodą, żeby w piekle dla duszy nie żałowali wody.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]

Idąc na sprawę do sądu trzeba ułamać gałązkę bzu i wziąć z sobą chleba i soli, a sprawa będzie wygrana.
[W. Szukiewicz, Wierzenia i praktyki ludowe, „Wisła” t.17.]

Gdy w piecu dwa chleby się zrosną, to małżeństwo żyje długo i dobrze im się powodzi.
[M. Cisek, Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, t.13.]

Kto zjada przylepki ze świeżo upieczonego chleba, ten bywa szczęśliwy w miłości.
[M. Cisek, Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, t.13.]


Właściwości chleba sprawiały, że znajdował on bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. Chleb był środkiem używanym w celu pozbycia się choroby. Odbierając chorobę od człowieka pieczywo objawiało właściwości pochłaniające. Używano go np. do likwidacji bólu głowy.

LAKTACJA.

Jeżeli kobieta ma dużo pokarmu, to dla zachowania go miesza go z surowym ciastem i w razie ubytku zjada kawałek.
[J. Talko-Hryncewicz, Zarys lecznictwa ludowego na Rusi Południowej, Kraków 1893.]

URODA.

Dla nadania twarzy oraz rękom białości i świeżości, jako też przeciw ogorzeliźnie (…) radzą (…) wodą używaną podczas mieszania chleba zmywać się.
[J. Talko-Hryncewicz, Zarys lecznictwa ludowego na Rusi Południowej, Kraków 1893.]


Tekst: Barbara Jakimowicz-Klein
Foto: Andrzej Otrębski
© JM Media 2009. All rights reserved.
 
Wróć ...
Napisz komentarz
  • Prosimy o komentarze odpowiadające tematowi newsa.
  • Personalne odniesienia do autorów artykułów i innych komentarzy będą usuwane.
  • Prosimy nie dodawać w komentarzach odnośnikow do swoich stron WWW. Takie komentarze również będą w całości usuwane.
  • Komentarze pozostawiane przez anonimowych, niezarejestrowanych użytkowników ukażą się na stronie dopiero po zaakceptowaniu przez moderatora.
Autor:
Komentarz:
LODY MELBA - SMAK DZIECIŃTWA
KRAKOWSKIE ŚWIĘTO CHLEBA
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
TAPETY Z KALENDARZEM - 2012.
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY