|
Często traktowano chleb jak żywą istotę, mogąca przejmować konsekwencje zachowań magicznych swego właściciela.
Spójrzmy, jak o magicznych właściwościach chleba pisali XIX-wieczni badacze.
MAGIA MIŁOSNA.
Dla pozyskania sobie miłości chłopców, dziewczęta znają rozmaite sposoby, jak to:
1) Gdy dziewka chleb z pieca wyjmuje, to pierwszą bułkę tego chleba oblewa wodą, wodę tę w małej flaszeczce niesie do kościoła lub cerkwi i do kropielnicy ulewa, a ukochany przez nią chłopiec, gdy się tą wodą przeżegna, to na pewno jej mężem zostanie.
2) Tuż obok śladu wydeptanego na drodze przez wybranego chłopca, dziewczyna wydeptuje swój własny, potem z każdego bierze po szczypcie piasku i zagniata ciasto na chleb rozczynione. Jeżeli zdoła dać mu do zjedzenia choć kawałeczek upieczonego z tego ciasta, to go niezawodnie pozyska (…)
3) Dziewka, gdy zaczyna krajać chleb, zatrzymuje pierwszy skrawek, przylepkę, dla siebie, na to, aby ją chłopcy kochali i aby kiedyś przylepił się do niej.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 161.]
SZACUNEK DLA CHLEBA.
Bochenka chleba nie godzi się kłaść na stole na wywrot, tj. spodnią skórką do góry, bo to oznacza nieuszanowanie dla daru bożego i kłótnia nastanie stąd w domu.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 167.]
O DAROWYWANIU NADGRYZIONEGO CHLEBA.
Kto je chleb, nie powinien tego kawałka, który już sam nadkąsił, oddawać ani innemu człowiekowi, ani kotu lub psu, bo to mu odbierze siły i zdrowie i przeniesie na tego komu ten chleb odda.
[Oskar Kolberg, Chełmskie, cz. II, s. 167.]
A to zapiski innych autorów o magii i wróżbiarstwie związanym z chlebem:
Jeżeli chleb z masłem upadł na podłogę tak, że masło zostało pod spodem, to ten który ów chleb upuścił, zubożeje, wzbogaci się, jeśli masło zostało na wierzchu.
[R. Lilientalowa, Przesądy żydowskie, „Wisła”, t. 14, s.641.]
Gdy się chleb upiecze, należy go umyć czystą wodą, a resztą tej wody wykropić kąty w domu i w piecu, odmawiając „wieczne odpoczywanie” za duszę zmarłej gospodyni, która w tem piecu chleb piekła.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Przed wsadzeniem chleba należy wymiatać ogień z pieca piekarskiego pomiotłem, umaczanem w czystej wodzie, boby się ogień gniewał, gdyby np. pomiotło umaczano w pomyjach.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Wybrawszy ciasto z dzieży trzeba zaraz dzieżę nakryć wiekiem, aby odkryta nie stała, bo to nie dobrze.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Chleba w Wielki Czwartek wypiekać nie można, jeżeli zaś konieczność do tego zmusza, to aby na urodzaj nie wpłynęło ujemnie, należy dać na msze, a już w ciągu całego roku wystrzegać się w dni czwartkowe wypiekania chleba.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Nie można wyjąwszy pierwszy bochenek z pieca krajać go nożem, a tylko trzeba go łamać, bo chleb do siedmiu razy nie uda się.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Wsadziwszy chleb w piec gospodyni podnosi dzieżę z ziemi i na to miejsce, gdzie dzieża stała, pryśnie wodą (pozostałą od chleba) na krzyż i przeżegna, bo już to miejsce jest ważne, gdzie dzieża stała.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Wyjąwszy chleb z pieca trzeba szybko oblać zimną wodą, żeby w piekle dla duszy nie żałowali wody.
[T. Mleczko, Rozmaitości, „Lud”, t.10.]
Idąc na sprawę do sądu trzeba ułamać gałązkę bzu i wziąć z sobą chleba i soli, a sprawa będzie wygrana.
[W. Szukiewicz, Wierzenia i praktyki ludowe, „Wisła” t.17.]
Gdy w piecu dwa chleby się zrosną, to małżeństwo żyje długo i dobrze im się powodzi.
[M. Cisek, Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, t.13.]
Kto zjada przylepki ze świeżo upieczonego chleba, ten bywa szczęśliwy w miłości.
[M. Cisek, Materiały etnograficzne z miasteczka Żołyni w powiecie przemyskim, „Zbiór Wiadomości do Antropologii Krajowej”, t.13.]
Właściwości chleba sprawiały, że znajdował on bardzo szerokie zastosowanie w lecznictwie. Chleb był środkiem używanym w celu pozbycia się choroby. Odbierając chorobę od człowieka pieczywo objawiało właściwości pochłaniające. Używano go np. do likwidacji bólu głowy.
LAKTACJA.
Jeżeli kobieta ma dużo pokarmu, to dla zachowania go miesza go z surowym ciastem i w razie ubytku zjada kawałek.
[J. Talko-Hryncewicz, Zarys lecznictwa ludowego na Rusi Południowej, Kraków 1893.]
URODA.
Dla nadania twarzy oraz rękom białości i świeżości, jako też przeciw ogorzeliźnie (…) radzą (…) wodą używaną podczas mieszania chleba zmywać się.
[J. Talko-Hryncewicz, Zarys lecznictwa ludowego na Rusi Południowej, Kraków 1893.]
Tekst: Barbara Jakimowicz-Klein
Foto: Andrzej Otrębski
© JM Media 2009. All rights reserved. |