V ŚWIĘTO GOLONKI PODKARPACKIEJ !!!
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Aktualności (ostatni kwartał)
Imprezy
Specjały
Przepisy i receptury
    Wielkanoc
    Wigilia i Boże Narodzenie
    Karnawał
    Chleb, bułki i bułeczki
    Pieczywo obrzędowe
    Zupy i polewki
    Potrawy z baraniny
    Potrawy z drobiu
    Potrawy z dziczyzny
    Potrawy z grzybów
    Potrawy z mąki
    Potrawy z mięsa
    Potrawy z ryb
    Potrawy z warzyw
    Napoje i kompoty
    Ciasta
    Desery
    Miody
    Z miodem i na miodzie
    Nalewki i wódki
    Owoce i warzywa
    Przetwory
    Wyroby wędliniarskie
Przyprawy
Zioła
Poradnik Babci Aliny
Gwarzenie przy warzeniu
Wierszowane jodło
Kuchnia od... kuchni
Wokół kuchni i stołu
Obyczaje
Rękodzieło
Regiony
Biblioteczka
Na wesoło
Rozmaitości
Do pobrania
Miejsca z... klimatem
Redakcja
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
Potrawy regionalne - najsmakowitszy portal w sieci
KONKURS FOTOGRAFICZNY
LISTA PRODUKTÓW TRADYCYJNYCH
POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ
REGIONALNE SMAKI - KUCHNIA Z OKRASĄ
WĘDLINY DOMOWE
PSZCZELI PARK - PORTAL NIE TYLKO DLA PSZCZELARZY.
OGÓLNOPOLSKIE STOWARZYSZENIE SZEFÓW KUCHNI I CUKIERNI
FUNDACJA KLUB SZEFÓW KUCHNI
[PARTNERZY]egory
Instytut Orkana

O PIECACH CHLEBOWYCH SŁÓW KILKA.


Stałym i  niezbędnym wyposażeniem domostw wczesnośredniowiecznych były urządzenia ogniowe: palenisko otwarte, a w późniejszej fazie wczesnego średniowiecza - piec. Służyły one do przygotowywania pokarmów i ogrzewały wnętrza, a jednocześnie je oświetlały. Na przestrzeni wieków następowały przemiany w konstrukcji i rozmieszczeniu tych urządzeń. Na południowo-wschodnich ziemiach polskich przeważały początkowo piece kopułowe, podczas gdy na pozostałych terenach powszechne były paleniska otwarte.
- A A A +
Drukuj Drukuj
 E-mail  E-mail
RSS RSS

Przejdźmy do czasów nam bliższych - XIX i XX wieku. Wśród pieców służących do wypieku chleba przeważały te, które znajdowały się wewnątrz domu mieszkalnego w izbie, rzadziej usytuowane były w sieni. Istniały również piece chlebowe w osobnych pomieszczeniach w obrębie domu mieszkalnego lub zabudowań gospodarczych.

Na ziemiach polskich występowały także piece chlebowe poza obrębem domu  przylegające do domu mieszkalnego (opalane od wnętrza domu). Odrębnym typem były piece chlebowe poza obrębem domu mieszkalnego i zabudowań gospodarczych.

Piece chlebowe wewnątrz domu budowano z cegły i pobielano wapnem. Zewnętrznym wyglądem piece takie bardzo się między sobą różniły. Piece usytuowane w kominie czasem mieściły się w nim całkowicie, a czasem wychodziły poza obręb komina, co robiło wrażenie, jakby komin u podstawy się rozszerzał.

Piece stojące osobno, bez związku z kominem, miały przeważnie wygląd bryły o podstawie prostokątnej. Miały one małe wymiary i pojemność wynoszącą od 6 do 8 bochenków chleba. Piece stojące w domach często posiadały tzw. podpiecek albo podpiec, czyli wnękę znajdującą się na poziome podłogi pod otworem pieca.

Piece miały różne posadzki, na których kładło się chleb. Czasem były owalne, innym razem prostokątne. Różne były też sklepienia pieców. Można je podzielić na dwa typy: typ kopulasty i typ beczułkowaty.

Dym z pieca chlebowego odprowadzany był za pomocą kanalików, biegnących nad sklepieniem i mających połączenie z kominem. Gdy cały piec mieścił się w kominie, dym z pieca uchodził dużym otworem, znajdującym się zwykle w przedniej części sklepienia.

Wnętrza pieców chlebowych stojących poza obrębem budynków były skonstruowane tak samo, jak wnętrza innych pieców. Często miały spód prostokątny, a sklepienia typu kopulastego.

Będąc na Dolnym Śląsku warto wybrać się do Muzeum Kultury Ludowej Pogórza Sudeckiego w Kudowie Pstrążnej, gdzie można przyjrzeć się procesowi wypiekania chleba w tradycyjnym piecu chlebowym i zachwycić się smakiem i zapachem żytniego bochenka na zakwasie.

                

Tradycyjnemu wypiekowi chleba można przyjrzeć się także w położonym kilka kilometrów dalej „Domu wypieku chleba” w gospodarstwie prowadzonym przez Urszulę i Bogusława Gorczyńskich.

    
           

           
          

Koniecznie trzeba też spróbować chlebusia raszowskiego wypiekanego w piecu szamotowym opalanym drewnem przez panią Agatę Szwed w „Domu Pachnącym Chlebem” w Raszowie. W skansenie można obejrzeć dawną izbę chlebową, wszelkie narzędzia, którymi dawniej wypiekano chleb, a co najważniejsze własnoręcznie przygotować i upiec brązowy bochenek.


Tekst i foto: Barbara Jakimowicz-Klein

© JM Media 2008. All rights reserved.

 
Wróć ...
LODY MELBA - SMAK DZIECIŃTWA
KRAKOWSKIE ŚWIĘTO CHLEBA
FESTIWAL ŚLĄSKIE SMAKI
TAPETY Z KALENDARZEM - 2012.
BABCIA ALINA NA FACEBOOKU
NASZ PROFIL NA fACEBOOK'U - ZAPRASZAMY