Nazwę swoją ruta wywodzi od greckiego słowa „rua” (reuo) - uwolnić, co miało być aluzją do jej zdolności uwalniania ludzi od chorób. W naszym kraju rutę spotyka się w ciepłych i niezbyt mokrych ogródkach. W zależności od gleby jest pięknie pachnącą rośliną przyprawową (gleba gliniasta), lub atrakcyjną krzewinką ozdobną (gleba próchnicza).
Ruta ma silny i swoisty zapach, a smak korzenny i gorzki. Łodyga ciemnozielona z białosinawym nalotem dorasta do wysokości 1 metra. Liście pierzaste o drobnych listeczkach - są pierwowzorem trefli w kartach. Szczególną cechę ruty stanowią zbiorniczki olejku na liściach, stąd silny zapach rośliny. Gdy na liść spoglądamy pod światło, wygląda on jakby pokłuty szpilką - podobnie jak liść dziurawca. Kwiaty zebrane w żółtozielone grona kwitną od czerwca do sierpnia. Owocem jest wielonasienna torebka.
Rutę można uprawiać przez wysiew z nasion lub podział starych roślin na wiosnę. Preferuje kamienistą, zasadową glebę. Nie wymaga podlewania, dobrze rośnie w pełnym słońcu i półcieniu. Krzew powinno się przycinać wiosną aż do zdrewniałych części. Zbiór ziela przeprowadza się wczesnym rankiem, w dzień pogodny. Przed kwitnieniem ścina się szczyty pędów i suszy w warunkach naturalnych w miejscach zacienionych i przewiewnych, a następnie osmykuje liście, odrzucając łodygi. Suszone ziele ruty należy przechowywać w szczelnie zamkniętych naczyniach. Zapach ruty pozostaje długo na dłoniach.
Ruta nie należy do ziół bezpiecznych, powinna być też stosowana z rozwagą i pod kierunkiem doświadczonego zielarza. Roślina może powodować uczulenia a nawet poparzenia w postaci silnej wysypki na skórze oraz jej zaczerwienienia - z tego względu najlepiej ją pielęgnować w rękawiczkach. Na wysypkę dobrze działają okłady ze świeżych, zmiażdżonych kwiatów nagietka, albo też smarowanie maścią tranową lub mazidłem wapiennym.
Osoby uczulone na rutę powinny unikać kontaktu z tą rośliną !!!
Ziele ruty zawiera m.in. olejki eteryczne (limonen, pinen i in.), alkaloidy (skimianinę, graweolinę, arborynę i rutaminę), falwonoidy, furokumaryny, kumarynę, kwasy organiczne, gorycze, garbniki, żywice, witaminę C oraz sole mineralne. Składniki ruty słabo rozpuszczają się w wodzie i dlatego stosuje się przeważnie wyciągi alkoholowe ze świeżych liści biorąc do celów leczniczych 20-30 kropli z wodą 2-4 razy dziennie.
Wyciągi alkoholowe z ruty mogą wywoływać nadwrażliwość na promienie słoneczne, a większe dawki doprowadzić do krwawienia macicznego a nawet poronień. Z ziela ruty destyluje się niekiedy olejek eteryczny, używany do aromatyzowania wyrobów perfumeryjnych oraz mydlarskich. W kosmetologii natomiast wyciągi z ruty mogą być używane w leczeniu plamic naczyniowych, trądziku różowatego (głównie skóry twarzy), łojotoku oraz teleangiektacji (tzw. pajączki naczyniowe - grupa trwale rozszerzonych włoskowatych naczyń krwionośnych, przeświecających przez naskórek).
Przetwory tego surowca mogą być stosowane tylko i wyłącznie pod kontrolą lekarza.
Obecnie ziele ruty w lecznictwie ma zastosowanie przede wszystkim jako środek rozkurczający mięśnie gładkie przewodu pokarmowego, dróg żółciowych o moczowych oraz naczyń krwionośnych, pobudza miesiączkowanie. Obniża w niewielkim stopniu ciśnienie krwi. Dzięki zmniejszeniu oporów w drobnych naczyniach usprawnia nieco krążenie obwodowe. Hamuje też wydalanie jodu, podwyższa poziom wapnia we krwi i ma także właściwości odtruwające. Ruta stanowi jeden z ważniejszych składników w zestawie ziół stosowanych przez Ojców Bonifratrów, stosowana jest w mieszankach przeciwmiażdżycowych, nasercowo-krążeniowych i uspokajających. W lecznictwie ludowym ruta zalecana była jako środek żółciopędny, pobudzający krwawienie miesiączkowe oraz jako afrodyzjak.
W kuchni jako przyprawa używane są liście ruty. Dziś jednak mają one o wiele mniejsze znaczenie niż dawniej. Drobno posiekane listki ruty można stosować do potraw z twarogu, szpinaku, kapusty włoskiej, jako dodatek do masła ziołowego. Można je również podawać do jajecznicy – posiekane podobnie jak szczypiorek. Na południu Europy przyprawia się rutą sałatki i zupy. Ze względu na gorzkawo-korzenny i ostry smak oraz balsamiczny zapach, dodaje się ją do mięs (np. dziczyzny), marynat, sałatek i niektórych sosów. Służy również do aromatyzowania wódek, likierów i win.
W starożytnych czasach ruta była uznawana za antidotum na wszelkiego rodzaju zatrucia i stosowano ją w ok. 80 różnych problemach zdrowotnych. Rzymianie uznawali ją m.in. jako środek poprawiający ostrość wzroku – była więc stosowana przez malarzy, rzeźbiarzy i rytowników (spożywano ją razem z rzeżuchą i chlebem). Tradycja ta przetrwała do czasów Leonardo da Vinci oraz Michała Anioła, którzy zgodnie twierdzili, że ruta pomagała im w poprawie ostrości widzenia. Starożytni Egipcjanie i Grecy używali ruty natomiast do stymulowania krwawienia miesiączkowego, jak również jako środka poronnego.
Za czasów biblijnych ruta była cenioną rośliną leczniczą, od której musiano płacić dziesięcinę. W Średniowieczu uważano ją za skuteczny środek pobudzający popęd płciowy (zwłaszcza u kobiet), ale również jako skuteczną ochronę przed dżumą. Herbatki z ruty stosowano przeciw napływom krwi do głowy, zawrotom, słabemu trawieniu, brakowi apetytu, biciu serca, stanom skurczowym, padaczce, histerii, zastojowi miesiączki. W pewnym okresie w kościele katolickim używano wiązek ruty do skrapiania wiernych wodą święconą. Od tego też czasu ruta zwana jest też czasami jako zioło łaski (Hebr of Grace).
Ruta cieszy się szczególnym znaczeniem u Litwinów. Jest ich narodowym kwiatem i uznawana jest za symbol cierpliwości i wytrzymałości, gdyż „raz posadzony krzew ruty może przetrwać setki lat”. Stary litewski zwyczaj nakazywał zabieranie z sobą nasion ruty w przypadku zmiany miejsca zamieszkania. Litwini wierzyli również, że liście ruty odświeżały oddech, leczyły histerię, podagrę, przynosiły ulgę w bólach oraz łagodziły skutki ukąszeń owadów.
Z rutą łączono liczne zwyczaje obrzędowe. Wplatano ją na przykład w wianek panny młodej, a następnie przechowywano w małżeńskiej sypialni - co miało gwarantować szczęście i spokojne małżeństwo. W pieśniach ludowych ruta jest wspominana jako godło dziewictwa. Ale wiankami z ruty i barwinka strojono również w trumnach zmarłych młodo chłopców i dziewczęta. Gdy ślub brała wdowa, lub dziewczyna która miała już dziecko, wianek ruciany przypinano jej na ramię, a nie na głowę. Dziewczyny nigdy nie siały, ani nie sadziły ruty – inaczej nie wyszłyby za mąż.
W starym, łacińskim dziele „O zachowaniu zdrowia” możemy przeczytać o rucie;
„Szlachetna ruta światło oczom słabym wraca,
surowo żuta, goi powiek zapalenie,
wstrzemięźliwością mężczyznom wypłaca,
w damach roznieca miłosne płomienie,
z mężczyzn czyni aniołów, weseli, oświeca,
a nadto tą usługą jeszcze się zaleca,
że uwarzona we studziennej wodzie,
zabija pchły i niszczy plemię ich w zarodzie”
Inne nazwy ruty: ruta ogrodowa, ruta zielona, ostrowonka, rutka.
Tekst i foto:
Andrzej Mikołajewicz - potrawyregionalne.pl
© JM Media 2008. All rights reserved. |