|
Jak to zwykle bywa na piwnym szlaku, tam gdzie jest obfitość chmielowych smaków, nie mogło zabraknąć wrocławskich domowych piwowarów. Zaprezentowali pokaz warzenia piwa w połączeniu ze ścieżką edukacyjną. Dzięki temu wielu uczestników Festiwalu przekonało się, że jest odtrutka na piwną monotonię większości sklepowych półek. Można bowiem samemu wyruszyć w niezwykłą podróż w poszukiwaniu własnego, niepowtarzalnego smaku.
Drogą niepowtarzalnych i oryginalnych smaków uzyskanych domowym sposobem od lat podążają nie tylko domowi piwowarzy, ale i wytwórcy produktów tradycyjnych i regionalnych. Dziesięciu z nich zaprezentowało swoje wyroby, takie jak bliny z maczanicą, pierogi z soczewicą, gołąbki z młodej kapusty. Było również kilkanaście rodzajów sera (m.in. żółte dojrzewające o różnych smakach), nie zabrakło również kiełbasek swojskich cielęcych z grilla.
Widać tym samym, że Lwówecki Festiwal zmierza w stronę imprezy kulinarnie kompletnej, zatem będącej w stanie zaoferować coś pysznego nawet dla najbardziej wybrednych łasuchów. Zwrócił na to uwagę m.in. Marek Obszarny z Polskiego Radia Wrocław, którego zdaniem od kilku lat widać rozwój dolnośląskich spotkań kulinarnych. Jest ich co raz więcej i prezentują coraz wyższy poziom.
Tekst i foto:
Grzegorz Klein- potrawyregionalne.pl
© JM Media 2010. All rights reserved.
|