 |
| |
|
|
| Aktualności | P R Z E S Ł A N I E
Ten portal jest próbą… „powrotu do źródeł”, do smaków dzieciństwa, ciepła domowego ogniska, utrwalenia odchodzącego w zapomnienie obyczaju.
Nie ukrywamy, że chcemy być najsmakowitszym polskim portalem.
Zapraszamy
|
|
 To dzień symbolizujący wejście chrześcijan w czas pokuty i rozmyślania, wstrzemięźliwości i umartwień, kojarzy się z symbolicznym posypywaniem głowy popiołem. Ten prastary obyczaj już w czasach Starego Testamentu symbolizował pokutę oraz żałobę. W kościele katolickim Środa Popielcowa rozpoczyna czas Wielkiego Postu, trwający aż do Niedzieli Wielkanocnej. Tego dnia podczas nabożeństw kapłani posypują głowy wiernych popiołem, czyniąc znak krzyża, wypowiadając formułę: Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz . | | |
| |
 Chyba już nigdzie nie praktykuje się dwóch staropolskich zwyczajów wyznaczających początek Wielkiego Postu. Jeśli jesteśmy w błędzie, prosimy Interautów o sygnały.
Podczas ostatniej (wtorkowej) karnawałowej zabawy, z wybiciem północy, gospodarz wnosił między hulających szkielet śledzia przytwierdzony na patyku. Wygłaszał też na tę okoliczność specjalną orację. Tak obwieszczano nastanie środy popielcowej i Wielkiego Postu. Cichł zgiełk, przerywano zabawę. Rozpoczynało się czterdziestodniowe umartwianie, wnosząc na stoły cienki żur.
Na Kujawach szkielet śledzia (symbol ostatniego dnia karnawału) zawieszano u sufitu już wtorkowego poranka. | | |
| |
 Folder wydany przez Starostwo Powiatowe w Przemyślu, który właśnie dotarł do redakcji, nosi tytuł „100 Podkarpackich produktów tradycyjnych”. W skrótowej formie prezentuje wszystkie produkty i potrawy zarejestrowane przed Podkarpacie (do maja 2011 r.) na „Liście Produktów Tradycyjnych” prowadzonej przez Ministerstwo Rolnictwa.
Telegraficzny skrót opisów ma swoje wytłumaczenie, bowiem publikacja przynosi je także w języku angielskim, niemieckim i rosyjskim. | | |
| |
 Po raz czwarty o puchar „Złotej Korony” dla najlepszego dania kuchni polskiej rywalizować będą na zamku w Pułtusku dwuosobowe ekipy kucharskie profesjonalistów i uczniów szkół gastronomicznych. Organizatorem ogólnopolskiego konkursu, mającego na celu propagowanie polskiej sztuki kulinarnej, łączenie kulinarnych tradycji ze współczesnością i promocję producentów polskiej żywności, jest Stefan Birek - szef kuchni Hotelu Lord, wspierany organizacyjnie przez hotel „Zamek” w Pułtusku, Stowarzyszenie „Wspólnota Polska” Dom Polonii i merytorycznie przez „Quality Culinary Club”. Rywalizacja odbędzie się 19 maja br., ale już trwa przyjmowanie zgłoszeń ekip kucharskich. | | |
| |
 Czym smakowitym pożegna karnawał Wanda Czubernatowa?
Już zdradzamy... duszoną sarniną marynowaną uprzednio w zsiadłym mleku, polaną warzywnym sosem, wzbogaconym aromatem mirabelek.
Ach, te mirabelki od naszej Gaździny!
Na przełomie lipca i sierpnia „wchodzą” do jej pokoju przez okno, kusząc zmysły.
W naszej redakcyjnej piwniczce ostał się jeszcze jeden słoiczek mirabelkowego powidła z rabiańskich, żółtych śliweczek. Żal było naruszać, więc może na pożegnanie karnawału... ? | | |
| |
 Dlaczego Kraków zajmuje szczególne miejsce na „mapie” polskich obyczajów karnawałowych?
Co wspólnego z końcem czasu radości, zabaw i hulanek mają krakowskie przekupki?
Kim był „Comber”?
Dlaczego każdy, kto nosił portki, musiał w okolicach krakowskiego rynku mieć się na baczności we wtorek poprzedzający Popielec i czym było „combrzenie”?
Współcześnie „babski comber”, do niedawna niemal zupełnie zapomniany obyczaj, jest wesołym kobiecym spotkaniem z jadłem i napitkami - szczególnie popularnym na Śląsku, a panie bawią się bez panów (może w „odwecie” za ich nieobecność w tradycyjnej, barbórkowej „karczmie piwnej”?). | | |
| |

W pierwszej połowie lutego br. na „Listę Produktów Tradycyjnych” prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa przybyło 11 wpisów rejestracyjnych.
Znajduje się na niej już 948 produktów i potraw.
Po cztery rejestracje dokonały Lubelszczyzna oraz Podkarpacie, zaś po jednej: śląskie, mazowieckie i kujawsko-pomorskie.
Podkarpackie umacnia się na trzeciej pozycji w naszym nieformalnym rankingu najsmaczniejszych polskich regionów. | | |
| |
 Sroga zima, z iście syberyjskimi mrozami, powoli nas - miejmy nadzieję - opuszcza. Lada dzień do naszych okien powinno zapukać przedwiośnie.
To - jak pisze Babcia Alina - ... trudny czas. Łatwo zapadamy na różnego rodzaju dolegliwości, mamy ochotę na więcej snu i czujemy się osłabieni. Po zimie to zjawisko normalne.
W „Poradniku” dzisiaj m.in. jak zgubić zbędne kilogramy oraz czy lepiej zaufać tabletce, czy też naturze? | | |
| |
 Jeszcze nie tak dawno stanowiły nieodłączny element krajobrazu polskiej wsi. Były niemal przy każdej zagrodzie. Ich białe stada ozdabiały brzegi wielu rzek, jezior i stawów. Przed kolejną akcją „Gęsina na Świętego Marcina”, której finał nastąpi w listopadzie br., samorząd województwa kujawsko-pomorskiego rozpoczyna działania mające na celu odtworzenie przyzagrodowego chowu gęsi i zaprasza na cykl szkoleń zorganizowany wspólnie z Sekretariatem Regionalnym Krajowej Sieci Obszarów Wiejskich oraz Kujawsko-Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego.
Pierwsze spotkanie już w najbliższy poniedziałek (20 lutego), w Dąbrowie Chełmińskiej w powiecie bydgoskim. | | |
| |
 Producenci krupnioka śląskiego przyspieszają zabiegi o objecie go unijną ochroną prawną i nadanie mu „Chronionego Oznaczenia Geograficznego” (ChOG). Podczas spotkania, które odbyło się w śląskim urzędzie marszałkowskim, powołano grupę roboczą odpowiedzialną za wszelkie przedsięwzięcia związane z rejestracją.
Pierwszym, najważniejszym krokiem będzie założenie grupy producentów (podmiotu), która złoży wniosek o rejestrację produktu w systemie unijnym.
Kolejny krok to określenie obszaru wytwarzania krupnioka, ustalenie dokładnej specyfikacji produktu oraz udokumentowanie historii, znaczenia i związku z obszarem wytwarzania. | | |
| |
 Finał staropolskiego karnawału, zabaw, tańców, uczt, maskarad i pięciodniowego obżarstwa, przed mającą nastąpić pokutą połączoną z 40-dniowym postem, wyznacza w Polsce, od wielu już wieków, tłusty czwartek.
Pierwotne znaczenie słowa „karnawał”, które pojawiło się w języku polskim z końcem XVII wieku, odeszło jednak w niepamięć…
Czas swawoli przed Wielkim Postem zwano w ludowej obyczajowości zapustami, zapustem lub mięsopustem - pisał w „Encyklopedii staropolskiej ilustrowanej” wybitny etnograf i historyk Zygmunt Gloger. | | |
| |
 Tłusty czwartek bez pączków? W polskiej tradycji to absolutne niemożliwe!
Jak mówią statystyki, tylko tego jednego, jedynego dnia przeciętny Polak zjada ponad 2,5 pączka, a zatem nasi dzielni cukiernicy muszą przygotować ich ponad 100 milionów!!!
Tradycję zjadania, pałaszowania, pochłaniania, a nawet pożerania pączków, wzmaga przesąd mówiący, że jeśli ktoś w tłusty czwartek nie zje ani jednego, przez cały rok nie będzie się mu wiodło. A są przecież jeszcze chrusty ( Jak sie łomiom chrusty, nic... ino zopusty - zauważa Wanda Łomnicka-Dulak w „Przypowiydkach zopuśnych”), faworki, róże karnawałowe i inne karnawałowo-ostatkowe smakowitości. | | |
| |
|
|
|
|