Dlaczego Kraków zajmuje szczególne miejsce na „mapie” polskich obyczajów karnawałowych?
Co wspólnego z końcem czasu radości, zabaw i hulanek mają krakowskie przekupki?
Kim był „Comber”?
Dlaczego każdy, kto nosił portki, musiał w okolicach krakowskiego rynku mieć się na baczności we wtorek poprzedzający Popielec i czym było „combrzenie”?
Współcześnie „babski comber”, do niedawna niemal zupełnie zapomniany obyczaj, jest wesołym kobiecym spotkaniem z jadłem i napitkami - szczególnie popularnym na Śląsku, a panie bawią się bez panów (może w „odwecie” za ich nieobecność w tradycyjnej, barbórkowej „karczmie piwnej”?).