Należymy do nacji lubiących wszelkie świętowanie, nic więc dziwnego, że faktyczny czas trwania karnawału uległ w naszej obyczajowości - delikatnie rzecz ujmując - pewnemu… rozciągnięciu i mianem karnawału określamy coraz częściej okres rozpoczynający się nazajutrz po Święcie Trzech Króli, a kończący „diabelskim”, czyli „kusym” wtorkiem poprzedzającym Popielec.
O mięsopuście, czyli staropolskim karnawale piszemy w dziale „Obyczaje”.
(red) |