Cotygodniowe przemyślenia znad bulgocących garnków poświęca Wanda Czubernatowa produktowi bez którego - nie tak jeszcze dawno - trudno było sobie wyobrazić góralską kuchnię karnawałową. To „tatarka” - kasza gryczana. Po odpowiednim wzbogaceniu, robiono z niej smakowite nadzienie do pierogów (w gawędzie jest przepis!).
Przy okazji „tatarki” pojawia się też smutna refleksja nad „tatarem”, bo jak zauważa nasza gaździna: ...nawet w ksiązkach kucharskich nie widać przepisów, pewnie to surowe miyso przetrasyło Unie Europejskom...