Chodząc po domostwach obtańcowują gospodynie, nakładają mandaty za bałagan i inne gospodarskie przewinienia.
Przebierańcy są obdarowywani wiktuałami (kiełbasą, słoniną, chlebem, jajkami, winem czy sznapsem). Nie skąpi się im też grosza do puszek.
Wodzenie niedźwiedzia kończy się wspólnym biesiadowaniem, tańcami i hulankami, po którym następuje „pogrzeb niedźwiedzia”- symboliczny kres karnawału. To także rytuał mający wypędzić z domostw wszelkie zło, które nagromadziło się przez cały rok.
Odwiedzając w najbliższych dniach Śląsk i Opolszczyznę warto przyjrzeć się z bliska tej tradycji. Dodajmy, że na wodzenie niedźwiedzia najłatwiej natknąć się w sobotnie i niedzielne popołudnia.
(red)
|